Polskie rozwiązania nie są zbyt skomplikowane, jednak należałoby pomyśleć o PIT liniowym

autor: Łukasz Zalewski26.04.2013, 07:03; Aktualizacja: 26.04.2013, 10:28
Dr Janusz Fiszer, doradca podatkowy, docent Uniwersytetu Warszawskiego, partner w PwC

Dr Janusz Fiszer, doradca podatkowy, docent Uniwersytetu Warszawskiego, partner w PwCźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Górski

Jestem zwolennikiem podatku liniowego, pobieranego od razu przez płatnika. Gdyby takie rozwiązanie zostało wprowadzone, to większość podatników w ogóle nie musiałaby składać zeznań rocznych PIT. Zeznanie składałby w praktyce wyłącznie ten podatnik, który prowadzi działalność gospodarczą. Należałoby również zredukować liczbę ulg podatkowych. To byłoby znaczne uproszczenie. - mówi Dr Janusz Fiszer, doradca podatkowy, docent Uniwersytetu Warszawskiego, partner w PwC.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • k.k(2013-04-26 09:01) Zgłoś naruszenie 00

    Człowieku daj sobie siana z tym podatkiem liniowym. Jak pokazuje zycie tylko ogony Europy wprowadziły powyższy podatek i ledwo zipią. Dlaczego Niemcy, Szwedzi, Angole mają podatki progresywne. Pewnie są głupi a pana jest mądry. Amerykanie już dawno udowodnili że podatek liniowy jest dobry tylko dla bogatych i nic nie wnosi dla gospodarki. No i jeszce jedno 50% podatku dla najbogatszych to zawsze więcej niż np. 11%. Prosta matematyka. Autorytat się znalazł. Liberałowie to zaraza obecnych. gospodarek

    Odpowiedz
  • facepalm(2013-04-26 12:23) Zgłoś naruszenie 00

    k.k, wybacz, ale jesteś ignorantem. Ci naprawdę bogaci mają możliwości ucieczki ze swoimi pieniędzmi i możesz im naskoczyć ze swoim podatkiem 50%. A więc zamiast 11% podatku od swoich ogromnych zysków zapłacą okrągłe 0. Największe podatki płacą ludzie średniozamożni, którzy nie mają możliwosci ucieczki, ale też przez to, że płacą tak wysokie podatki, nie mogą awansować społecznie, tj. rozwijać swoich małych biznesów, inwestować, itd. Przez takich ludzi jak ty w tym kraju NIE MOŻNA dojść do bogactwa własną, ciężką pracą, bo państwo cię po drodze ograbi z kasy, a do tego wszystkiego jeszcze mamy nieprzyjazny przedsiębiorcom, opresyjny system państwowy, czego najlepszym przykład jest film "Układ zamknięty". W takich warunkach w tym kraju nigdy nie będzie lepiej, bo jedyne czego chcą podobni Tobie zawistnicy, to bardziej dokopać tym co jeszcze coś mają, zamiast patrzeć co tu zrobić, żeby wszyscy mieli dużo.

    Odpowiedz
  • Xenomorph(2013-04-26 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    ktostam i facepalm - proste pytanie: czy po wprowadzeniu podatku liniowego w Polsce osoba bogata bedzie placila MNIEJ niz obecnie placi w "raju podatkowym"? Bo jezeli odpowiedz brzmi "NIE" to NIKT nie wroci placic podatku do Polski, bo to sie mimo wszystko nie bedzie oplacalo. Nie miejcie urojen, ze takim ludziom wlaczy sie nagle patriotyzm...

    Poza tym wiele propozycji wprowadzenia podatku liniowego oznacza de facto podwyzszenie podatkow najbiedniejszym i sredniozamoznym. Jak jestes obrzydliwie bogaty, to roznica, czy sobie mozesz kupic 10 czy 20 nowych Mercedesow miesiecznie naprawde nie ma znaczenia - ale jak jestes biedny, to jest roznica czy stac mnie na 10 czy 20 dekagram kielbasy i uwierzcie mi, robi to roznice.

    Odpowiedz
  • krystek z arabi(2013-04-26 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    średnio skomplikowany może i jest, ale restrycyjny już napewno najbardziej
    człowiek nie zgłosi starty do urzędu, mandat mu dają bo nie zgłosił starty od której podatku się nie płaci? czy to wogule jest mądre?

    a w ameryce na którą się powołuje ów "biznsesman" przedsiębiorca dostaje od US osobistego doradce jak nie wdepnąć w duże i małe "G.." więc oczym tu wogule "bredzimy" panie szanowny?

    Odpowiedz
  • zed(2013-04-26 19:14) Zgłoś naruszenie 00

    bezczelna łajza, pewnie że liniowy będzie dla niego korzystny bo zapłaci znacznie mniejszy podatek, natomiast dla 95% podatników podatek już teraz jest liniowy

    Odpowiedz
  • jan(2013-04-26 21:47) Zgłoś naruszenie 00

    Trudno mi się zgodzić, że przepisy "nie są zbyt skomplikowane". Mówią to na podstawie wieloletnich doświadczeń i to z dwóch stron "lady", bo pracowałem zarówno jako księgowy, jak i jako urzędnik skarbowy. One nie były skomplikowane w latach 80-tych, kiedy zaczynałem pracę. Rozumiem, że teraz jest gospodarka rynkowa i wszystko jest o wiele bardziej w gospodarce skomplikowane, a system podatkowy musi za tym jakoś nadążać, natomiast można podać szereg przykladów, że ta komplikacja nie wynika z potrzeb gospodarczych. Ja podam jeden: słynny przepis art. 21 ust. 1 pkt 67) ustawy o PIT dotyczący zwolnienia od PIT-u świadczeń z ZFśS do progu 380,- zł. Jeśli Autor rozumie ten przepis i nie ma wątpliwości w jego interpretacji, no to... gratuluję! Natomiast czytałem liczne interpretacje indywidualne wydawane w sprawch związanych ze stosowaniem tego przepisu i nie są one jednolite, a trudno się dziwić, bo redakcja przepisu jest - moim zdaniem - wyjątkowo niefortunna. Sam się zresztą w swojej poraktyce niejednokrotnie potykałem z tym przepisem. Przy tym, czy gra warta świeczki, skoro na tym zwolnieniu można (przy 18 % stawce) zyskać w skali roku zaledwie 68,40 zł., czyli średnio na m-c 5,70 zł.? A podobnych przykładów, jak stosunkowo błahe kwestie można sztucznie skomplikować mógłbym podać sporo. Dla mnie jest to żenujące, że doradcy podatkowi, którzy raczej powinni się zajmować sprawami poważniejszymi, no choćby podatkowym rozliczaniem skomplikowanych transakcji zagranicznych, ze śmiertelną powagą pochylają się nad "doniosłym" problemem pobierania, albo nie pobierania podatku od np. zakładowej wycieczki, no bo przecież są różne interpretacje, czy ona wchodzi do tego 380-złotowego limitu, czy jest to Swiadczenie "rzeczowe", czy może pieniężne "w tym zakresie", a może ani takie, ani takie, bo jest to usługa, czyli ani rzeczowe, ani pieniężne, a co do "rzeczowości" świadczenia to może należy sięgnąć do słownika jężyka polskiego, bo brak legalnej definicji i co to znaczy "w tym zakresie", albo co to znaczy "sfinansowanych w całości ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych lub funduszy związków zawodowych, ŁĄCZNIE do wysokości nieprzekraczającej w roku... itd.", a co będzie, jeśli ZFśS i związek zawodowy dadzą po 380,- zł. i zakład nie ujmie tego w PIT-11, a związek w PIT-8/C (no bo przecież przychód zwolniony!) a oczywiście talony i bony to nie, ale..., itp. itd... Może więc trzeba znów pisać o... kolejną indywidualną interpretację?... A może się odwołać od poprzednich? Show must go on! Nie zgadzam się też z Autorem, że wprowadzenie liniowego podatku istotnie uprości system, bo to uproszczenie byłoby niewielkie, natomiast zgadzam się, że większość ulg należy zlikwidować (nie rozumiem np., jakie jest ratio legis pozostawienia w pewnym zakresie ulgi na internet), ale także należałoby - moim zdaniem - znieść niektóre zwolnienia, albo przynajmniej przeredagować stosowne przepisy (łącznie z wyżej cytowanym), żeby były one choć trochę bardziej zrozumiałe i nie budziły tylu wątpliwości interpretacyjnych. Również ulgi tzw. prorodzinne budzą poważne wątpliwości, łącznie ze wspólnym rozliczeniem podatkowym małżonków, na którym przecież nie zarabiają najbardziej potrzebujący, lecz rodziny nieco zamożniejsze, czyli mniej zamożni podatnicy, którzy na wspólnym rozliczeniu nic nie zarabiają finansują tutaj bardziej zmożnych. Uważam, że pomoc państwa dla potrzebujących, w tym dla rodzin (zakładając, że nie jesteśmy jak Korwin-Mikke przeciwnikami redystrybucji dochodów przy pomocy podatków i nie nazywamy tego złodziejstwem) powinna się odbywać w innej formie, a nie jako ulgi podatkowe, ażeby pomoc ta trafiała do rzeczywiście potrzebujących. Są też poważne głosy, że polski system podatkowy, wbrew temu, co mówi Autor, nie nadaje się już do poprawy, tylko wszystko trzeba napisać od nowa. Głosy te są dla mnie zdecydowanie bardziej przekonujące od opinii wyrażonej przez Autora.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-04-26 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    Zasadniczo Pan Fiszer ma rację. Polski system podatkowy jest wyważony. Pomysły, żeby pisac wszystko od nowa, czy od nowa tworzyć np. Ordynację podatkową pochodzą od nieprofesjonalistów, szukających taniego poklasku.
    W jednym jednak nasz system podatkowy odbiega od tego co jest w Europie. Opodatkowanie podatkiem dochodowym zaczyna sie już na bardzo niskim poziomie dochodów! Jeżeli Pan Fiszer życzy sobie być opodatkowany liniowo, a nie wg skali, to zgoda, ale pod jednym jednak warunkiem. Niech kwota wolna od podatku wynosi np. 40.000. A nadwyżka opodatkowana liniowo. Inaczej, przy kwocie wolnej w wielkości obecnych ~2.000 podatek liniowy byłby rażąco niesprawiedliwy i pogłębiałby już istniejące niczym nie usprawiedliwione faworyzowanie przez system podatkowy bogatych kosztem biednych.
    Jest bowiem coś takiego jak "sprawiedliwość podatkowa". Pojęcie dobrze znane w teori prawa i bardzo skwapliwie pomijane milczeniem przez pazernych likberalnych cwaniaków. Odnosi sie ono do poziomu niezaspokojonych potrzeb podatnika po odprowadzeniu podatku.
    Jak tu ktoś trafnie zauważył, da sie dobrze życ bez dodatkowych 10 mercedesów, ale bez paru kilo jedzenia już nie.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-04-26 22:47) Zgłoś naruszenie 00

    Zasadniczo Pan Fiszer ma rację. Polski system podatkowy jest wyważony. Pomysły, żeby pisac wszystko od nowa, czy od nowa tworzyć np. Ordynację podatkową pochodzą od nieprofesjonalistów, szukających taniego poklasku.
    W jednym jednak nasz system podatkowy odbiega od tego co jest w Europie. Opodatkowanie podatkiem dochodowym zaczyna sie już na bardzo niskim poziomie dochodów! Jeżeli Pan Fiszer życzy sobie być opodatkowany liniowo, a nie wg skali, to zgoda, ale pod jednym jednak warunkiem. Niech kwota wolna od podatku wynosi np. 40.000. A nadwyżka opodatkowana liniowo. Inaczej, przy kwocie wolnej w wielkości obecnych ~2.000 podatek liniowy byłby rażąco niesprawiedliwy i pogłębiałby już istniejące niczym nie usprawiedliwione faworyzowanie przez system podatkowy bogatych kosztem biednych.
    Jest bowiem coś takiego jak "sprawiedliwość podatkowa". Pojęcie dobrze znane w teori prawa i bardzo skwapliwie pomijane milczeniem przez pazernych liberalnych cwaniaków. Odnosi się ono do poziomu niezaspokojonych potrzeb podatnika po odprowadzeniu podatku.
    Jak tu ktoś trafnie zauważył, da się dobrze życ bez dodatkowych 10 mercedesów, ale bez paru kilo potrzebnego jedzenia już nie.

    Odpowiedz
  • Neron(2013-04-27 17:29) Zgłoś naruszenie 00

    Rozlliczenie podatkowe powinno być w formie jednej strony A4 i powinien to umieć wypełnić człowiek po siedmiu klasach. Ile zarobiłeś w ciągu roku od tego podatek bez żadnych zwolnień jak to robią bogaci wiecznie niby inwestują i nigdy nie płacą podatków - inwestycje to powinna być jego prywatna sprawa Podatek od zarobionych pieniędzy koniec- kropka.
    No tak tylko że wtedy tacy doradcy jak ten Pan , który pewnie zarabia kupę szmalu na doradzaniu jak oszukać fiskusa nie byliby potrzebni.

    Odpowiedz
  • tik(2013-04-30 07:43) Zgłoś naruszenie 00

    Najważniejsze w tym wszystkim, a nie zostało poruszone w artykule, to ustalenie kwoty wolnej od podatku na wysokości progu ubóstwa, a nie jakieś 3089 zł (na zachodzie jest to przeważnie kilka tysięcy euro)! Tragedią jest, ze emeryt nie mający pieniędzy na lekarstwa, mający np. minimalną emeryturę musi jeszcze płacić jakieś idiotyczne podatki!

    Odpowiedz
  • W Polsce powinien byc....(2013-05-03 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    W Polsce powinien byc progresywny 5-skalowy podatek PIT z wolna kwota od podatku w wysokosci okolo 15 tys. zl czyli 40-45% sredniej krajowej pensji.

    Skladki na ubezpieczenie spoleczne / emerytura i zdrowie/ powinny byc pobierane od 100% dochodu, a nie od 2,5 krotnosci sredniej krajowej, przy czym nalezy zrezygnowac z kwotowej emerytury /ile odlozysz tyle otrzymasz/.

    Eldorado finansowe dla dobrze zarabiajacych koniecznie trzeba ograniczyc i tym samym zmniejszyc rozpietosci w dochodach.

    Kazda podejmowana dyskusja na temat systemu podatkowego powinna odbywac sie w kontekscie systemu zdrowotnego i emerytalnego majac na uwadze cale spoleczenstwo.

    Odpowiedz
  • chris(2013-05-03 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Dla osób prow. działalność gospodarczą od 2009 jest liniowy i wynosi 19%, teraz czas na resztę płacących PIT. A PO obiecała w kampanii 3x15% (PIT,CIT i VAT). Gdzie realizacja ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane