P.o. dyrektorem jest 15 z 16 szefów izb skarbowych. To samo dotyczy 10 proc. naczelników urzędów skarbowych. Część ekspertów podejrzewa, że długotrwałe utrzymywanie takiego stanu to próba obchodzenia prawa.
Konkursy na stanowiska naczelników urzędów skarbowych (US) oraz dyrektorów izb skarbowych czy urzędów kontroli skarbowej (UKS) to pięta achillesowa administracji podatkowej. Rekordziści, a jest ich dwóch, pełnią obowiązki (p.o.) naczelnika urzędu od 2006 r. Zdaniem ekspertów od prawa pracy taka sytuacja, jeśli nawet nie oznacza złamania przepisów, to świadczy o ich obchodzeniu.
– Powoływanie p.o. jest plagą w administracji publicznej – uważa dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt na Uniwersytecie Jagiellońskim. – A jest to tryb szczególny. Powinien być stosowany wyjątkowo po to, by wyłonić najlepszego kandydata, czy to w drodze konkursu, czy naboru. Tymczasem wyjątek zastąpił regułę.