Opłatę prolongacyjną uiszcza się, gdy organ podatkowy (na wniosek podatnika) odroczy termin płatności daniny lub rozłoży ją na raty. Może to jednak nastąpić tylko w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym.

– Może to być obiektywnie trudna sytuacja finansowa wynikająca np. z utraty pracy. Warunkiem jest, aby podatnik faktycznie nie posiadał środków umożliwiających mu uregulowanie podatku w terminie – mówi Łukasz Kupiec, ekspert podatkowy w KPMG.

Wysokość opłaty prolongacyjnej oblicza się przy zastosowaniu stawki obowiązującej w dniu wydania decyzji i zaokrągla do pełnych złotych. Termin, od którego należna jest opłata, zależy od rodzaju decyzji organu podatkowego. Jeśli dotyczy ona odroczenia terminu płatności lub rozłożenia podatku na raty, opłata naliczana jest od dnia następującego po upływie terminu płatności podatku.

– Z kolei w odniesieniu do decyzji o odroczeniu lub rozłożeniu na raty zapłaty zaległości podatkowej naliczanie opłaty zaczyna się od dnia następującego po dniu, w którym złożono podanie w tej sprawie – wyjaśnia Łukasz Kupiec.

W przypadku rozłożenia podatku lub zaległości na raty opłata prolongacyjna jest naliczana odrębnie od każdej z nich. Przykładowo, organ zgodził się na zapłatę zaległości podatkowej wynoszącej 2000 zł w dwóch częściach – po 1000 zł każda – wyznaczając termin ich płatności na 90 i 180 dni. W tej sytuacji opłata prolongacyjna wyniesie (po zaokrągleniu do pełnych złotych): za pierwszą ratę 16 zł [(1000 zł x 90 dni x 6,5 proc.)/365 dni w roku] i za drugą – 32 zł [(1000 zł x 180 dni x 6,5 proc.)/ 365 dni w roku].

Opłata prolongacyjna jest wpłacana w terminach płatności podatku lub zaległości podatkowej (lub ich poszczególnych rat) wynikających z decyzji organu podatkowego.