Trybunał Konstytucyjny zdecyduje jutro o przyszłości samorządów. Rozstrzygnie, czy zasady, na podstawie których pozyskiwane są pieniądze na funkcjonowanie jednostek samorządowych, należy zmienić. Nie próbując czegokolwiek sugerować sędziom, uważam, że naszedł czas na zmiany.
Finanse samorządów reguluje ustawa z listopada 2003 r. Z jednej strony jest gwarancją ich funkcjonowania, z drugiej podcina im skrzydła. Szczególnym złem jest janosikowe. Bogatsze gminy mają obowiązek pomocy biedniejszym – problem w tym, że janosikowe nie realizuje zasady solidaryzmu. Efekt jest taki, że duże miasta są pozbawiane możliwości inwestycyjnych, przez co poziom życia ich mieszkańców nie rośnie. Z kolei małe miasta, które dostają jałmużnę w postaci janosikowego, pieniędzy mają i tak za mało, więc zamiast inwestować je w szkoły czy infrastrukturę, konsumują je na potrzeby chwili. Oto, na czym konkretnie polega ułomność prawa określającego finansowe funkcjonowanie samorządu.