Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny, podzielając stanowisko organów podatkowych.

Firma (z branży energetycznej) współtworząca grupę kapitałową postanowiła ją skonsolidować – poprzez przejęcie niektórych spółek. We wniosku o interpretację podatkową spytała, czy prawa wynikające z interpretacji indywidualnych, wydanych wcześniej przejmowanym spółkom przejdą na nią po połączeniu – jako na następcę prawnego. Zdaniem jej pełnomocników tak właśnie będzie, ponieważ z dniem przejęcia wstąpi ona we wszystkie prawa i obowiązki wchłanianych zakładów. Stanie się ich następcą prawnym również dla celów podatkowych. W rezultacie będzie mogła stosować się do interpretacji podatkowych, pod warunkiem że stan faktyczny opisany we wniosku o daną interpretację odpowiadać będzie stanowi faktycznemu, jaki zaistnieje po fuzji.

Minister finansów się z tym nie zgodził. Stwierdził, że ochrona prawna płynąca z interpretacji przysługuje temu podatnikowi, który zwrócił się o interpretację i zastosował się do niej. Innymi słowy, aby prawo do ochrony przeszło na następcę w drodze sukcesji, poprzednik musi zastosować się do interpretacji. Posiadanie samej interpretacji jest niewystarczające.

Ze stanowiskiem ministra zgodził się sąd wojewódzki, a następnie NSA. Według sądu kasacyjnego z faktu otrzymania interpretacji nie płyną jeszcze żadne prawa ani obowiązki. Wcześniej podobne stanowisko NSA wyraził w orzeczeniu z 10 maja 2012 r. (sygn. akt II FSK 2046/10). Tym samym w Naczelnym Sądzie Administracyjnym kształtuje się linia orzecznicza związana z sukcesją podatkową przy interpretacjach indywidualnych.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA z 21 listopada 2012 r., II FSK 2486/11.