Nie wszystkie założenia do trzeciej już ustawy deregulacyjnej to krok naprzód. Przykładem tego jest propozycja powrotu do wyższego limitu przychodów pozwalającego na uproszczone rozliczenia w formie ryczałtu ewidencjonowanego.
Próg ten miałby wzrosnąć do równowartości 250 tys. euro zamiast obecnych 150 tys. euro. Byłby to zatem powrót do przepisów obowiązujących przed 2008 r. Ministerstwo Gospodarki tłumaczy, że zmiana ma umożliwić skorzystanie z tej preferencyjnej formy rozliczeń podatkowych szerszej grupie przedsiębiorców. Jednak zdaniem ekspertów nie tędy droga. Największą barierą w wyborze ryczałtu nie jest bowiem zbyt niski próg przychodów, lecz ograniczenia związane z rodzajem prowadzonej działalności. Ponadto ryczałtowe rozliczenie nie dla wszystkich drobnych firm jest korzystne.

Pół miliona ryczałtowców