Do urzędów skarbowych trafia coraz więcej nietypowych przesyłek. Są nimi puste koperty. Myli się jednak ten, kto sądzi, że podatnicy w ostatnim czasie stali się jakoś wyjątkowo nierozgarnięci i przez nieuwagę nie wkładają do adresowanych do fiskusa kopert odpowiednich pism. W wielu przypadkach jest to działanie świadome, obliczone na to, że uda się wykorzystać panujący w urzędzie bałagan. Cel jest zaś prosty. Wyeliminować z obrotu prawnego prawidłową decyzję podatkową.
Metoda działania polega na wysłaniu przez podatnika do urzędu skarbowego, który prowadzi przeciwko takiej osobie postępowanie podatkowe, pustej koperty, w której rzekomo jest zawiadomienie o zmianie adresu do doręczeń. Później podatnik nie odbiera listu z urzędu z decyzją i twierdzi, że fiskus zgubił to zawiadomienie i wysłał decyzję na niewłaściwy adres. Oznacza to, że decyzja podatkowa nigdy nie została prawidłowo doręczona, czyli nie weszła do obrotu prawnego. W takim zaś przypadku jest ona nieważna, czyli jest traktowana tak, jakby nigdy nie została wydana. Co ważne, skuteczność tej metody potwierdziły już sądy. W jednym z orzeczeń NSA (sygn. akt I FSK 655/10) uznał, że jeśli urząd skarbowy nie prowadził starannie dokumentacji sprawy, to podatnik mógł wyeliminować z obrotu decyzję, gdy twierdził, że przesłał informacje o zmianie adresu zamieszkania.
Kluczem do sukcesu po stronie fiskusa jest zatem staranne prowadzenie dokumentacji sprawy, w tym także odnotowanie faktu dostarczenia do urzędu pustej przesyłki.