Nowe ceny

Ewa Bujalska, dyrektor podatkowy Grupy, Synthos, Echo Investment, Cersanit, Barlinek, pokusiła się o dokonanie dla nas pewnych wyliczeń. Jej zdaniem przy średniej cenie tygodniowych wczasów oscylującej między 2–2,5 tys. zł wzrost ceny o 1 proc. to niewielka różnica, bo zaledwie kilkadziesiąt złotych. Koszt imprezy może dodatkowo podrożyć zmiana kursu dolara czy euro wobec złotówki.

– Przyzwyczajeni do zagranicznych wyjazdów polscy turyści nie będą chcieli rezygnować ze słonecznych plaż czy wycieczek objazdowych. Jednak w przypadku osób mniej zarabiających, emerytów, wzrost VAT spowoduje konieczność dokonywania wyborów cenowych – mówi Ewa Bujalska.

Dlatego też – jak dodaje nasza rozmówczyni – biura podróży kierując ofertę do tej bardzo licznej grupy będą minimalizować podwyżki cen przez obniżkę marż, dobór hoteli, negocjacje z przewoźnikami itp., aby nie stracić klienta.

– Natomiast dla osób z zasobniejszym portfelem wzrost ceny nie będzie miał decydującego wpływu – zauważa Ewa Bujalska.

Jej zdaniem nieco inaczej może kształtować się oferta wypoczynku w Grecji. Wzrost VAT w Grecji o 2 proc. i w Polsce o 1 proc. nie przełoży się na proste dodawanie 2+1 = 3 proc. Grecy, dla których turystyka jest bardzo dochodową gałęzią kulejącej gospodarki, nie mogą sobie pozwolić na odpływ turystów z zaciskającej pasa i oszczędzającej Europy.

– Należy sądzić, że wzrost VAT w Grecji uderzy w cały przemysł turystyczny, powodując cięcie kosztów i poszerzenie oferty tak, by zminimalizować efekt wzrostu podatku – tłumaczy Ewa Bujalska.

Do nieco innych wniosków doszedł Andrzej Nikończyk, który podkreśla, że podwyższenie najniższej stawki VAT w Grecji nie wpłynie na cenę wakacji kupowanych w Polsce. Takie usługi podlegają opodatkowaniu w kraju i są opodatkowane według stawki podstawowej.

– Zatem, mimo wzrostu najniższej stawki VAT w Grecji, usługi tam kupowane będą tańsze niż w kraju. Tym bardziej że w Polsce stawka VAT również rośnie od nowego roku – podkreśla Andrzej Nikończyk.

Zatem – jak wylicza ekspert – wycieczki zagraniczne będą opodatkowane od nowego roku stawką 23-proc., to jednak więcej niż w Grecji. Koszt podwyżki VAT o 1 proc. przy stawce 22-proc. to wzrost ceny o ok. 0,8 proc. Ta podwyżka oznacza więc wzrost ceny o 8 zł na każdy 1 tys. zł.

– Nie jest to wzrost, który mógłby zniechęcić Polaków do wakacji w ciepłym kraju, a cena wakacji znacznie bardziej zależy od kursów walut – podsumowuje Andrzej Nikończyk.

Na koniec warto dodać, że na podwyżkę VAT w tym roku zdecydowały się już Hiszpania, Portugalia, Słowenia, Węgry, Litwa, Finlandia, Łotwa, Niemcy, Wielka Brytania czy Rumunia. Podobny ruch – poza omawianą dziś Grecją i Polską – w przyszłym roku planują Irlandia i Słowacja.

PRZYKŁAD

Ile będą nas kosztować wydatki w czasie pobytu w Grecji

O tym, o ile wzrosną wydatki w trakcie pobytu na greckich wakacjach, łatwo się przekonać, licząc koszty pobytu dla przeciętnej trzyosobowej rodziny. W tym czasie osoby te wykupiły też dwie dodatkowe wycieczki na miejscu: jedną za 80 euro netto od osoby i drugą za 50 netto euro od osoby. W sumie daje to 390 euro. Gdyby zakup miał miejsce dziś, do kwoty tej trzeba by doliczyć jeszcze około 35 euro VAT. W sumie wycieczki kosztowałyby zatem 425 euro. W przyszłym roku przy tych samych cenach trzeba by już jednak doliczyć 51 euro (16 euro więcej). Wycieczki kosztowałyby zatem 441 euro. Podobna zmiana dotyczy także innych wydatków. Dziś kupując w Grecji prezenty za 100 euro netto, zostawiamy faktycznie w sklepie 119 euro (19 euro to VAT). W przyszłym roku będzie to już 123 euro, czyli o 4 euro więcej.