Zmiana stawek będzie operacją na wielką skalę i przysporzy sporych kłopotów przedsiębiorcom. Zdecydowana większość będzie musiała dostosować swoje urządzenia fiskalne na własną rękę. W Polsce działa bowiem 1,5 mln kas i drukarek fiskalnych. Serwisy zajmujące się ich obsługą nie będą w stanie pomóc wszystkim potrzebującym.

W kolejce do serwisu

Przeformatowania należy dokonać po zrobieniu raportu dziennego za ostatni dzień sprzedaży w roku. Dla znacznej części sklepów spożywczych i wszystkich stacji benzynowych oznacza to konieczność zmiany stawek VAT w urządzeniach fiskalnych o północy 31 grudnia. Duże sklepy będą musiały zatrudnić pracowników tymczasowych, bo ustawowo 1 stycznia jest dniem wolnym od pracy.

Od kilku tygodni przedsiębiorcy zapisują się w serwisach na wykonanie usługi w tym terminie. W niektórych utworzyły się już długie kolejki oczekujących na wolne miejsca. – By pomóc większej liczbie osób, zmieniliśmy zasady pracy. Z klientami umawiamy się w naszej siedzibie. Nie będziemy tracić czasu na dojazdy – mówi Dariusz Racinowski z serwisu Emar.

Zrób to sam

Producenci kas uspakajają jednak i podkreślają, że współczesne urządzenia są na tyle proste w obsłudze, iż konieczne zmiany każdy jest w stanie wprowadzić sam.

– Trzeba zacząć od przestudiowania instrukcji obsługi, gdzie krok po kroku jest opisane, w jaki sposób należy to zrobić – mówi Piotr Marzec z firmy Novitus.

Nie należy jednak czekać z tym do ostatniej chwili. W razie problemów można dodzwonić się do producentów, którzy przez telefon pomogą znaleźć rozwiązanie. Skorzystanie z takiej pomocy w Sylwestra nie będzie możliwe.

Dlatego z dużym wyprzedzeniem przygotowaniami do zmiany stawek VAT zajęła się sieć Piotr i Paweł. Jak mówi Błażej Patryn, rzecznik firmy, trwa klasyfikacja produktów w bazie. Są też przeprowadzane zmiany w systemach IT. Podobne przygotowania rozpoczęto w wielu sklepach.