Ze wspólnego, małżeńskiego rozliczenia PIT nie skorzystają podatnicy, gdy jedno z małżonków prowadzi działalność gospodarczą opodatkowaną ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Zakaz istnieje też, gdy w 2009 roku małżonek opodatkowany ryczałtem zawiesił prowadzenie biznesu, czyli tak naprawdę z prowadzonej firmy nie uzyskał żadnego przychodu, od którego należało zapłacić ryczałt. Podobnie będzie z przedsiębiorcami opodatkowanymi liniowym, 19-proc. PIT, którzy w 2009 roku zawiesili firmy. Taką niekorzystną interpretację potwierdził DGP resort finansów.

Zakaz wspólnego rozliczenia

Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów wyjaśnia, że z możliwości wspólnego rozliczenia dochodów uzyskanych w roku podatkowym nie mogą skorzystać małżonkowie, jeżeli którykolwiek z nich w danym roku dla pozarolniczej działalności gospodarczej wybrał zryczałtowaną formę opodatkowania, czyli ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub kartę podatkową. Bez znaczenia jest, czy podatnik, który wybrał jedną ze zryczałtowanych form, korzysta na podstawie przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z instytucji zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej.

– Podatnik, który zawiesił wykonywanie działalności, jest zwolniony jedynie z niektórych, wynikających z ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym, obowiązków, np. wpłaty ryczałtu w okresie zawieszenia, co nie jest równoznaczne z tym, że przepisy tej ustawy nie mają do niego zastosowania – dodaje Magdalena Kobos.

Podobnego zdania jest Krzysztof Nowicki, ekspert z Kancelarii Prawniczej Magnusson, który przypomina, że skorzystanie z tego korzystnego dla małżonków rozwiązania nie zawsze będzie możliwe. Takim przypadkiem jest sytuacja, gdy jeden z nich prowadzi działalność opodatkowaną ryczałtem. Jednocześnie ustawa o ryczałcie ma zastosowanie wobec podatnika też wówczas, gdy zawiesił on swoją działalność.

– Oznacza to, że nie jest możliwe wspólne rozliczenie się małżonków za rok 2009, gdy jeden ze współmałżonków prowadzi firmę opodatkowaną ryczałtem, nawet jeżeli w 2009 roku ją zawiesił – argumentuje Krzysztof Nowicki.