Jeżeli spółka dostaje od wspólników nieoprocentowane finansowanie, to ma z tego tytułu przychód – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Reklama
Chodziło o grupę producentów rolnych, utworzoną w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Założyli ją właściciele gospodarstw rolnych, aby m.in. zwiększyć swoją sprzedaż. Do uruchomienia i prowadzenia działalności grupy niezbędne były pieniądze, których spółka nie mogła pożyczyć w banku. Wspólnicy udzielili jej więc nieoprocentowanej pożyczki.
Spółka uważała, że pożyczki, które dostała, nie są dla niej nieodpłatnym świadczeniem, bo – jak przekonywała – mają odpłatny charakter. Tak zastrzeżono w umowach pożyczki, choć oprocentowanie miało wynieść 0 proc. rocznie.
Spółka wskazywała także na specyfikę grupy producentów rolnych – każdy z członków sprzedaje grupie co najmniej 80 proc. wyprodukowanych przez siebie towarów, a grupa ma je wprowadzać na rynek. Tak przewiduje ustawa o grupach producentów rolnych (Dz.U. z 2000 r. nr 88, poz. 983 ze zm.). To oznacza – tłumaczyła spółka – że w początkowym okresie grupa musiała kupować co najmniej 80 proc. wytworzonych przez swoich członków produktów, co wymaga znacznych pieniędzy. Nie mogąc liczyć na pozyskanie ich na zewnątrz (brak zdolności kredytowej), musiała zaciągnąć pożyczki u swoich członków.
Tłumaczyła, że oni również na tym zyskują, bo w związku z udziałem w grupie mają możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku i otrzymania dywidendy z wypracowanego zysku. Pożyczki mają więc charakter ekwiwalentny – przekonywała spółka.
Nie zgodził się z tym dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Nawiązał do uchwał NSA z 18 listopada 2002 r. (sygn. akt FPS 9/02) oraz z 16 października 2006 r. (sygn. akt II FPS 1/06). Wynikało z nich, że z nieodpłatnym świadczeniem mamy do czynienia wtedy, gdy jeden podmiot odnosi korzyść kosztem innego podmiotu i nie ponosi żadnych kosztów z tym związanych lub innej formy ekwiwalentu, co powoduje przysporzenie w majątku podatnika, mające konkretny wymiar finansowy.
Zdaniem dyrektora KIS takim zdarzeniem są właśnie nieoprocentowane pożyczki od wspólników. Spółka nie musi bowiem płacić za uzyskany kapitał.
Tego samego zdania były sądy obu instancji. WSA w Łodzi nie zgodził się ze spółką, że korzyści z uczestnictwa w grupie oraz z dywidendy wypłacanej z zysku grupy są świadczeniem ekwiwalentnym dla pożyczkodawców. Przyznał, że nieoprocentowana pożyczka jest wymierną korzyścią dla spółki, co w konsekwencji może się przekładać na większe korzyści finansowe dla wspólników (z dywidendy). Nie oznacza to jednak, że umowa pożyczki zobowiązuje spółkę do jakichkolwiek świadczeń wzajemnych – wskazał sąd.
Również NSA nie zgodził się ze spółką, że pożyczka od wspólników ma charakter ekwiwalentny. Sąd orzekł, że korzyść finansowa ma charakter obiektywny – skoro spółka nie musiała płacić odsetek od pożyczki, to było to dla niej nieodpłatne świadczenie.
– Nie mają znaczenia ani okoliczności udzielenia pożyczki, ani wzajemne powiązania spółki i jej wspólników – podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Artur Kot.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 10 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1177/18.