Droższa produkcja mleka i oszuści, którzy powrócą do wyłudzenia daniny na obrocie śrutą sojową – takie mogą być nieoczekiwane skutki wejścia w życie najnowszych zmian podatkowych.
ikona lupy />
DGP
Chodzi o obowiązującą od początku lipca br. nowelizację ustawy o VAT (Dz.U. z 2019 r. poz. 1751), która wprowadziła nową matrycę stawek podatkowych. Dzięki temu rozliczenia z fiskusem zostały uproszczone, bo niemożliwe są już sytuacje, w których ten sam towar (np. pieczywo) może być opodatkowany trzema różnymi stawkami VAT. Nowelizacja, choć była konsultowana przez kilkanaście miesięcy, przyniosła ze sobą jednak niespodzianki dla sektora rolnego.

Problemy hodowców bydła

Pierwsza z nich okazuje się dość przykra. Chodzi o stawkę podatku na materiał genetyczny (nasienie) bydła i trzody chlewnej. Do tej pory nie było żadnych wątpliwości, że korzysta on z obniżonej 8 proc. stawki VAT. To jednak uległo zmianie – alarmują Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz Krajowa Rada Izb Rolniczych. Przy okazji wprowadzania matrycy VAT, w której towary są opisywane symbolami Nomenklatury Scalonej (kody CN), materiał genetyczny został przeniesiony do kodu CN 05 „produkty pochodzenia zwierzęcego, gdzie indziej niewymienione ani niewłączone”. Skutkiem tego nie może już korzystać z preferencji, a rolnicy ryczałtowi (najczęstszy nabywca) poniosą o 15 proc. wyższe koszty produkcji. Nie mogą bowiem odliczać podatku naliczonego z faktur dokumentujących zakupy.
Niekorzystną zmianę stawek potwierdził sam dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w wydanych 2 czerwca br. wiążących informacjach stawkowych (nr 0115-KDST1-3.450.64.2020.1.BK i 0115-KDST1-3.450.57.2020.1.BK).

Czas na rozporządzenie

Obie organizacje w listach skierowanych odpowiednio do ministra rolnictwa i do premiera Morawieckiego podkreśliły, że zmiana (choćby niezamierzona) stawki VAT postawi polską hodowlę w gorszej sytuacji rynkowej od podmiotów zagranicznych. Skutek odczujemy wszyscy, bo wzrosną koszty produkcji mleka. Zaapelowały też do rządu o wydanie rozporządzenia, które z mocą wsteczną obniży do 8 proc. stawkę podatku na materiał genetyczny. Resort finansów do zamknięcia numeru nie odpowiedział na pytanie DGP, czy takie rozporządzenie zostanie wydane.
– W mojej ocenie tezy wystąpień obu organizacji są jak najbardziej słuszne – komentuje Mariusz Unisk, doradca podatkowy i wiceprezes zarządu w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy. Ekspert potwierdza, że zmiana stawki może szczególnie boleśnie uderzyć w rolników ryczałtowych, którzy nie mogą odliczać VAT.
– Pewnym rozwiązaniem problemu może być nabycie usługi inseminacji z wykorzystaniem materiału genetycznego, która nadal jest opodatkowana stawką 8 proc. VAT. Niewykluczone jednak, że fiskus mógłby kwestionować taki model rozliczeń i uznawać, że nie jest to świadczenie złożone, a materiał genetyczny powinien być opodatkowany odrębnie, tj. stawką 23 proc. – mówi ekspert. Zgadza się też z organizacjami rolniczymi, że najlepszym wyjściem z problemu będzie wydanie rozporządzenia, które z mocą wsteczną naprawi przeoczenie fiskusa.

Oszuści znów zabuszują w zbożu?

Druga kontrowersja dotyczy śruty sojowej, czyli jednego z ulubionych towarów oszustów wyłudzających VAT. O problemach z tym związanych pisaliśmy jeszcze w DGP nr 140/2016 „Oszuści buszujący w zbożu”. Izba Zbożowo-Paszowa w wystąpieniu do premiera szacowała wtedy, że budżet może tracić 100 mln zł rocznie na nielegalnym handlu śrutą sojową. Jeden z modeli działania oszustów wyglądał następująco: przekonywali dostawców śruty, że wykorzystają towar do celów rolniczych. Dołączali też oświadczenia o tym, że zostanie wykorzystana jako nawozy, pasze lub dodatek do pasz w prowadzonym przez nich gospodarstwie rolnym, co dawało prawo do stosowania preferencji. Potem oszuści sprzedawali kupioną śrutę innym podmiotom już ze stawką 23 proc., a różnica w podatku była ich zarobkiem.
Teraz oszuści nie musieliby nawet składać oświadczenia, bo taki warunek stosowania preferencji znikł przy okazji wprowadzania matrycy VAT i zmiany rozporządzenia dotyczącego stawek obniżonych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1162).
Nawozy i środki ochrony roślin, które są przeznaczone do wykorzystania w produkcji rolnej lub jako pasze i karmy dla zwierząt gospodarskich, mogą korzystać z obniżonej stawki VAT bez jakichkolwiek dodatkowych warunków.
– Teoretycznie jest to zmiana w dobrym kierunku, ale w praktyce niesie nowe wątpliwości, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że Ministerstwo Finansów nie ujawniło swojej motywacji w uzasadnieniu do nowego rozporządzenia – uważa Wojciech Kieszkowski, doradca podatkowy i partner w Solveo Advisory. Ekspert zwraca też uwagę, że oszuści nadal będą mogli wykorzystywać podobne towary do wyłudzenia podatku, a co więcej, w jego przekonaniu pozorne obniżenie stawek VAT może nawet w praktyce stać się ich podwyższeniem do 23 proc.
– Warto zauważyć, że śruta sojowa sama w sobie nie jest paszą dla zwierząt, mimo że tak wynikało z dotychczas składanych oświadczeń. Teraz po zmianach w zasadzie nie wiadomo, czy w ogóle istnieją dodatkowe warunki, które pozwalają ją sprzedać z 8 proc. VAT, a jeśli tak, to w jakim kształcie. Czekamy na głos ze strony Ministerstwa Finansów, bez niego paradoksalnie branża może stosować jedynie stawkę podstawową, a to przyczyni się do wzrostu cen – podsumowuje ekspert.