W związku z panującym stanem epidemii Ministerstwo Finansów postanowiło dać podatnikom więcej czasu na przygotowania. Byłyby one znacznie łatwiejsze, gdyby resort przygotował wyjaśnienia dotyczące sposobu oznaczania i prezentowania niektórych pozycji nowych ewidencji i deklaracji



ZOBACZ TEŻ: Nowy JPK_VAT z deklaracją i ewidencją

Reklama
Kolejny już raz zostanie odsunięty w czasie moment wprowadzenia nowych zasad prowadzenia ewidencji podatkowych w VAT, a także comiesięcznego przekazywania tych ewidencji Krajowej Administracji Skarbowej w strukturze JPK oraz składania deklaracji podatkowych dla potrzeb rozliczenia podatku od towarów i usług (bo wbrew temu, co niekiedy się mówi, to nie jest likwidacja deklaracji VAT). Co istotne, tym razem przesunięcie dotyczy wszystkich podatników, a nie jak poprzednio tylko dużych przedsiębiorców. Nowe zasady mają być stosowane dopiero od 1 października 2020 r., czyli pierwsze ewidencje i deklaracje w JPK będą przekazane administracji skarbowej 25 listopada 2020 r.

Reklama
Aby rozwiać obawy podatników, należy wyjaśnić, że nie chodzi tutaj wyłącznie o odsunięcie w czasie wejścia w życie obowiązków wynikających z rozporządzenia ministra finansów, inwestycji i rozwoju z 15 października 2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. poz. 1988; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 576), gdyż poprzez przepisy tzw. tarczy 4.0 zmiany dotyczą również innych unormowań ustawowych, w tym m.in. obowiązku autokorekty czy kary administracyjnej 500 zł za każdy błąd wskazany podatnikowi przez organ (niepoprawiony ani niewyjaśniony w ciągu 14 dni).

Nie wszystko jest jasne

Późniejszy termin wprowadzenia nowych rozwiązań to więcej czasu na rozwianie wątpliwości. Jest to o tyle ważne, że chociaż została wydana broszura informacyjna, która jest aktualizowana, a na stronach WWW resortu finansów są zamieszczane (wciąż nieliczne) pytania i odpowiedzi na nie, to podatnicy cały czas nie mają pewności, jak należy oznaczać i prezentować niektóre pozycje nowych ewidencji i deklaracji.
Przy czym resort finansów rozwiał już wątpliwości co do tego, czy oznaczenia GTU powinny być stosowane przy nabyciu towarów i usług generującym VAT należny (było to wcześniej poruszane na łamach DGP). Wiemy już, że w takich przypadku nie ma zastosowania oznaczenie GTU, podobnie jak to, że nie występuje obowiązek takiej klasyfikacji przy stosowaniu ulgi na złe długi czy przy uwzględnianiu w rejestrze sprzedaży VAT towarów i usług na podstawie raportów z kasy rejestrującej.
Jednak niepokój podatników cały czas budzi m.in. to, czy fakturując całą sprzedaż, również tę konsumencką, rejestrowaną w kasie fiskalnej, mogą uwzględniać ją w ewidencji VAT na podstawie faktur, a jeżeli tak – to czy prawidłowe jest nieoznaczanie faktur jako „FP” i co za tym idzie należy ujmować je w ewidencji i rozliczać wykazaną w nich sprzedaż na zasadzie ogólnej, jak dla sprzedaży niezarejestrowanej w kasie. Innymi słowy, obawy podatników budzi to, czy mogą rozliczać całą sprzedaż „na podstawie faktur”, z pominięciem raportów kasowych, i tak ją ujmować w ewidencji VAT (co do tej pory stosowali).
Biorąc pod uwagę cel wprowadzenia nowych regulacji i oznaczenia „FP” oraz intencje prawodawcy, zdaje się, że stosowanie takiego sposobu ewidencjonowania od października 2020 r. będzie dopuszczalne. Jednak podatnicy oczekują potwierdzenia słuszności takiego rozumowania i możliwości stosowania takiego rozliczenia bez narażania się na konieczność korekty czy (co raczej jest niewyobrażalne) podwójnego opodatkowania. [przykład 1]
Problem zyskuje na znaczeniu, gdy uwzględnimy – moim zdaniem nieprawidłową – wykładnię zaprezentowaną w interpretacji indywidualnej dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 12 maja 2020 r., nr 0114-KDIP1-3.4012.257.2020.1.ISK, według której (w pewnym uproszczeniu) każdy paragon z zwierający NIP nabywcy, bez względu na intencje stron, stanowi fakturę. Jeżeli bowiem by tak przyjąć, wówczas musiałoby pojawić się pytanie, jak w takim razie uwzględniać taki dokument w ewidencji VAT – na podstawie raportu kasowego czy można w oparciu o fakturę. A jeżeli właściwy byłby jednak raport, to czy konieczne jest odrębne ujmowanie takiego paragono-faktury (de facto każdego paragonu z NIP nabywcy), dodatkowo, w ewidencji sprzedaży VAT z oznaczeniem „FP”? Co więcej, w takiej sytuacji konieczne byłoby oddzielanie paragono-faktur od paragonów z NIP, bo przecież paragon z numerem VAT nabywcy (NIP) może być uznany za fakturę – a zdaniem dyrektora KIS: musi być uznany za fakturę – gdy opiewa na łączną kwotę brutto nieprzekraczającą 450 zł (100 euro). Przy czym należy też pamiętać, że na podstawie regulacji przejściowej (par. 11a rozporządzenia) do końca roku sprzedaż z fakturo-paragonów nie wymaga GTU. [przykład 2]

przykład 1

Rejestrowanie całej sprzedaży w kasie fiskalnej
Podatnik zajmuje się dystrybucją sprzętu AGD. Ze względu na jego umiejscowienie w łańcuchu dostaw większość jego sprzedaży realizowana jest na rzecz przedsiębiorców. Incydentalnie dokonywana jest sprzedaż dla konsumentów (około 5 proc. całości sprzedaży podatnika). Podatnik stosuje kasę rejestracyjną i z ostrożności, aby uniknąć błędów, całość sprzedaży rejestruje w kasie, a jednocześnie fakturuje. Obecnie podatnik ujmuje sprzedaż w ewidencji VAT i w JPK_VAT na podstawie faktur, w dacie powstania obowiązku podatkowego, weryfikując ją przy tym z raportami kasowymi (podwójna kontrola). Podatnik obawia się, czy od października 2020 r. w dalszym ciągu będzie mógł stosować taką metodę.

przykład 2

Paragony z NIP
Podatnik dokonuje sprzedaży detalicznej w sklepie przemysłowym. Używa on kasy z możliwością zamieszczania na paragonach NIP nabywcy. Część klientów podaje NIP bez względu na kwotę w paragonie, tj. zarówno gdy jest niższa, jak i wówczas, gdy przekracza 450 zł, przy czym większość z nich nie wraca po fakturę. Księgowa podatnika, dokonując rozliczenia, uwzględnia całość sprzedaży, do której nie została wystawiona odrębna faktura, na podstawie raportu kasowego, a jak KAS wezwie do korekty, to ujawnia paragony z NIP do 450 zł (pomniejszając sprzedaż z raportu). Jednak w ostatnim czasie księgowa poinformowała, że chyba będą musieli zmienić metodę, bo pojawiła się interpretacja, że każdy taki paragon to faktura, a od stycznia 2021 r. będą musieli obligatoryjnie ujmować go w ewidencji (bez względu na to, czy nabywca odliczy VAT – czyli potraktuje jako fakturę, czy nie dokona takiego rozliczenia).
Oczywiście rozwiązanie problemu prezentacji w ewidencji VAT i JPK paragonów z NIP, których łączna kwota brutto nie przekracza 450 zł (100 euro), nie jest łatwe, gdyż sprzedawca nie wie, czy nabywca nie dokona odliczenia VAT z takiego dokumentu (uznając go za fakturę) i czy organ nie będzie poszukiwał jego numeru w JPK świadczącego. Stąd racjonalne zdaje się być rozwiązanie, w ramach którego wszystkie faktury i paragony z NIP opiewające na łączną kwotę brutto maksymalnie 450 zł (100 euro) byłyby ujmowane w rejestrach jako zwykłe faktury (tj. bez oznaczenia „FP”) i rozliczenie byłoby dokonywane na podstawie takich dokumentów. Przy czym ze względu na to, że moim zdaniem (wbrew wykładni dyrektora KIS) do takiego paragonu może być wystawiona zwykła faktura, w takiej sytuacji podatnik prezentowałby w ewidencji ową zwykłą fakturę. W każdym przypadku wystawienie faktury dla innego podatnika (tj. z NIP jako numerem VAT) powinno wyłączać obowiązek ujmowania sprzedaży na podstawie raportu z kasy rejestrującej. Powyższe pokazuje, że nowe mechanizmy prowadzenia ewidencji i przekazywania danych w ramach JPK wymagają dalszych wyjaśnień.

Zalety innych terminów

Wielu pośród podatników wyraża nadzieję, że być może prawodawca zdecyduje się na dalsze odsunięcie nowych obowiązków na rok 2021, zwłaszcza że na jesieni może wystąpić druga fala pandemii. Biorąc pod uwagę to, że wielu podatników korzysta ze zintegrowanych systemów finansowo-księgowych, w ramach których prowadzone są ewidencje VAT, a jednocześnie nawet dla większości podatników CIT, rokiem podatkowym i obrotowym jest rok kalendarzowy, rozsądne zdawałoby się być działanie prawodawcy, w ramach którego tak istotne i inwazyjne zmiany byłyby wprowadzane z początkiem roku kalendarzowego. Oczywiście z punktu widzenia VAT, który jest podatkiem miesięcznym (względnie rozliczanym kwartalnie), nie ma to większego znaczenia, ale właśnie taka integracja systemowa, dobra praktyka wdrażania istotnych zmian w systemach finansowo-księgowych z początkiem roku, wyraźnie uzasadnia oczekiwania polskich podatników. Skoro więc sytuacja szczególna zmusiła prawodawcę do odsunięcia w czasie momentu wprowadzenia nowych regulacji, warto wyrazić taki postulat de lege ferenda, by nowe zasady prowadzenia ewidencji, przekazywania danych w nich zawartych oraz deklaracji w strukturze JPK obowiązywały od 2021 r. Ale trzeba to wyraźnie podkreślić: aktualna data to 1 października 2020 r.
Dobrym pomysłem było, pierwotnie zakładane, zastosowanie dwóch terminów wdrożenia zmian dotyczących ewidencji i JPK (co oczywiście przeczy wcześniej postawionej tezie, że najlepiej, gdyby tak istotne zmiany dotyczące rejestrów były dokonywane z początkiem roku). Z oczywistych względów są to opinie wyrażane przez podatników nieposiadających statusu dużego przedsiębiorcy (bo to przecież duzi przedsiębiorcy mieli być pierwszymi stosującymi nowe zasady). Nie chodzi przy tym o jakąś odmianę zawiści, a o to, by stosunkowo mała grupa podatników, w założeniu posiadająca większe możliwości prowadzenia dialogu z resortem finansów i KAS, przetestowała w boju nowe reguły, zidentyfikowała obszary wątpliwości, a także znalazła skuteczne w praktyce odpowiedzi na stawiane już dzisiaj pytania.