Chodzi o kontrole podatkowe. Zasadniczo podatnicy, którzy nie zgadzają się z ustaleniami, mają 14 dni na złożenie zastrzeżeń do protokołu kontroli (art. 291 ordynacji podatkowej). Termin biegnie od daty jego doręczenia. Zwykle podatnicy spieszą się, by zdążyć na czas.

Podczas pandemii wielu z tego pośpiechu zrezygnowało, sądząc, że bieg terminu uległ zawieszeniu, tak jak wielu innych terminów. Okazuje się, że mogli popełnić błąd. Tak przynajmniej uważają niektóre organy podatkowe.

Od marca do maja

Przypomnijmy, że zawieszony został bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach podatkowych, karnych i egzekucyjnych oraz w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych. Stało się to wskutek wejścia w życie tarczy 1.0, czyli ustawy z 2 marca 2020 r. (Dz.U. poz. 374), a konkretnie jej art. 15zzs.

Zawieszenie nie dotyczyło samych kontroli (podatkowych i celno-skarbowych) oraz postępowań podatkowych. Te były nadal prowadzone, bo ustawodawca nie zdecydował się na ich zawieszenie podczas epidemii.

Zawieszenie terminów procesowych oznaczało natomiast, że podatnicy, którzy w tym czasie otrzymali od fiskusa decyzje podatkowe, nie musieli się spieszyć ze składaniem odwołania (od decyzji), podobnie jak i z zaskarżeniem prawomocnej decyzji do sądu administracyjnego bądź ze skargą do sądu na interpretację indywidualną. Czas na ich złożenie został wydłużony do – jak pierwotnie założono (czyli w tarczy 1.0) – końca stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Podatnik mógł w tym czasie złożyć odwołanie, zażalenie czy skargę i czynności te były skuteczne, ale jeśli tego nie zrobił, nie musiał obawiać się uciekającego terminu. Mógł poczekać do odwieszenia biegu terminów procesowych.

Ostatecznie nastąpiło to szybciej, niż pierwotnie zakładano, bo już po upływie 7 dni od wejścia w życie tarczy 3.0., czyli ustawy z 14 maja 2020 r. (Dz.U. poz. 875). Weszła ona w życie 16 maja i po upływie 7 dni terminy procesowe ruszyły.

„W” kontroli, a nie „po” niej

Okazuje się jednak, że zawieszenie w ogóle nie dotyczyło składania zastrzeżeń do protokołów z kontroli podatkowych. Takiego zdania są organy podatkowe.

Nawet jeśli protokół z takiej kontroli został doręczony podatnikowi na krótko przed zawieszeniem biegu terminów procesowych lub w chwili obowiązywania art. 15zzs, to i tak – zdaniem organów – termin na złożenie zastrzeżeń biegł dalej.

– Normalnie każdy podatnik uznałby, że termin do złożenia zastrzeżeń do tego protokołu nie biegnie (zawiesza się lub nie rozpoczyna) na podstawie art. 15zzs ust. 1 pkt 7. Teraz takie osoby mają poważny problem – zauważa Jacek Aninowski, dyrektor generalny ds. obsługi postępowań w ISP Modzelewski i Wspólnicy.

Na dowód przytacza postanowienie naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy. Z dokumentu tego wynika, że art. 15 zzs w ogóle nie stosowało się do terminu na złożenie zastrzeżeń do protokołu z kontroli. Powód? Przepis zawieszał bieg terminów procesowych „w” kontrolach i postępowaniach podatkowych. Tymczasem zastrzeżeń do protokołu nie wnosi się „w kontroli”, tylko po jej zakończeniu, bo kończy się ona z chwilą doręczenia protokołu.

Co więcej, zastrzeżeń nie wnosi się również w ramach postępowania podatkowego, bo ono nie jest jeszcze prowadzone. Tak więc art. 15zzs nie znajdował w tej sprawie zastosowania i nie wpływał na bieg terminu do złożenia zastrzeżeń (nie zawieszał go) – uznał naczelnik urzędu.

Termin przepadł…

Taką odpowiedź uzyskała spółka, która otrzymała protokół z kontroli podatkowej, w czasie gdy terminy były już zawieszone (kwiecień 2020 r.). W piśmie do urzędu poinformowała, że zastrzeżenia złoży później, z uwagi na zawieszenie terminów. Z otrzymanego przez nią postanowienia wynika jednak, że zawieszenie jej nie dotyczyło. Co gorsza, postanowienie to zostało wydane już po upływie terminu na złożenie zastrzeżeń do protokołu kontroli. 30 kwietnia br. naczelnik napisał, że ustawowy 14-dniowy termin do złożenia zastrzeżeń do protokołu kontroli upłynął 20 kwietnia 2020 r.

…a gdzie zaufanie?

Ze stanowiskiem organu zdecydowanie nie zgadza się Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w Kancelarii Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy. Uważa, że termin na złożenie zastrzeżeń do protokołu kontroli był zawieszony tak samo jak inne terminy procesowe. A stanowisko naczelnika urzędu narusza zasadę zaufania.

– Art. 15zzs wprowadzono po to, by w czasie kryzysu zdjąć z barków podatników obowiązek zajmowania się procedurami m.in. w zakresie podatków. Czy składanie zastrzeżeń do protokołu kontroli jest aż tak istotną czynnością? Ważniejszą niż skarga do sądu, odwołanie czy zażalenie na rozstrzygnięcia końcowe, iżby nie należało zawieszać terminu ich wnoszenia z powodu epidemii? – pyta Gerard Dźwigała.

Jego zdaniem podatnicy mogą poczuć się oszukani, ponieważ zapewniano ich, że ustawa zamraża ich sytuację prawną. – W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego zwraca się uwagę, że przepisy nie powinny być tworzone i stosowane jako swoiste pułapki na obywateli. Z taką próbą mamy niestety do czynienia w tym przypadku – komentuje ekspert.

– Mamy tutaj stan luki prawnej i dlatego organy podatkowe twierdzą, że nie mogą uznawać, iż art. 15zzs w jakikolwiek sposób wpłynął na bieg terminu do złożenia zastrzeżeń do protokołu z kontroli – komentuje Jacek Aninowski.

Czy podobnych problemów może być więcej? Zdaniem ekspertów to specyficzny przypadek nieobjęty kognicją art. 15zzs.

– Problem bierze się z tego, że kontrola kończy się z chwilą wydania protokołu, a postępowanie wszczyna się z chwilą doręczenia postanowienia o jego wszczęciu. A pomiędzy tymi zdarzeniami bardzo często upływają miesiące – komentuje Aninowski.

Zasadniczo problemu tego nie ma przy kontrolach celno-skarbowych. W zdecydowanej większości przypadków wydaje się bowiem wynik kontroli, który nie podlega zaskarżeniu. Podatnik ma prawo do korekty, a jeżeli tego nie zrobi, to wszczyna się postępowanie podatkowe.

– Protokół z kontroli celno-skarbowej wydaje się jedynie w specyficznych sytuacjach, np. wtedy, gdy kontrola dotyczy wyrobów akcyzowych czy niektórych kopalin. Wtedy odpowiednio stosuje się art. 291 ordynacji podatkowej, więc w tym zakresie mamy ten sam problem. Ale w większości przypadków wydaje się wynik kontroli, a kontrola przekształca się automatycznie w postępowanie podatkowe – wyjaśnia Jacek Aninowski.