Eksperci przewidują dalsze problemy z rozprawami w sprawach podatkowych w NSA i w wojewódzkich sądach administracyjnych. Ich obawy dotyczą zwłaszcza posiedzeń online.
Tarcza 3.0 odmroziła bieg terminów procesowych i sądowych, a także przyspiesza rozpatrywanie spraw, także podatkowych, przez sądy administracyjne. Pisaliśmy o tym w artykule „Standardem będą rozprawy na odległość” (DGP nr 97/2020).
– Nowe przepisy pozwolą na przywrócenie działalności orzeczniczej sądów, dzięki czemu nie będą powstawać dalsze zaległości – komentuje Jan Czerwiński, radca prawny, starszy menedżer w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Obawy ekspertów budzi jednak przede wszystkim nowy tryb rozpraw – na odległość.
Reklama

Reklama

Niepewne rozprawy na odległość

Przypomnijmy, że zmienione zasady rozpatrywania spraw w sądach administracyjnych wynikają z art. 15zzs4 tarczy 3.0 (Dz.U. z 2020 r. poz. 875). Mają one obowiązywać nie tylko w czasie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, lecz również jeszcze przez rok od odwołania ostatniego z nich.
Standardem – jak pisaliśmy – mają być rozprawy na odległość, w formie telekonferencji, zarówno w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, jak i w sądach wojewódzkich.
Czy faktycznie tak będzie? Eksperci mają co do tego wątpliwości.
– Moim zdaniem istnieje ryzyko, że przez najbliższy rok albo i dłużej będziemy mieli tylko posiedzenia niejawne – uważa Jacek Aninowski, dyrektor generalny ds. obsługi postępowań w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy.
Powód? – Sądy administracyjne w ogóle nie są przygotowane technicznie do rozpraw online – mówi ekspert.
Podobne przypuszczenia ma Jan Czerwiński. Zwraca uwagę na to, że ustawodawca nie określił żadnych warunków technicznych, na jakich miałyby się odbywać rozprawy na odległość.
– Faktyczna realizacja tych uprawnień będzie więc w ogromnej mierze zależała od gotowości zmierzenia się przez poszczególne sądy, czy wręcz składy sędziowskie, z wyzwaniami związanymi ze stosowaniem urządzeń technicznych umożliwiających bezpośrednie przekazywanie obrazu i dźwięku w celu przeprowadzenia rozprawy na odległość – mówi ekspert DZP. Spodziewa się też wydłużenia czasu rozpraw online w stosunku do standardowych, w sali sądowej, z uwagi na potencjalne problemy techniczne.
W praktyce – jak mówią eksperci – może się więc okazać, że przez najbliższy rok nie będzie można ani osobiście, na żywo, ani zdalnie bronić swoich spraw na rozprawie.

Więcej posiedzeń niejawnych

Zdaniem Jacka Aninowskiego sądy chętniej będą stosowały art. 15zzs4 ust. 3 tarczy antykryzysowej. Pozwala on przewodniczącemu (prawdopodobnie składu lub wydziału – specustawa tego nie precyzuje) zarządzać posiedzenie niejawne, jeżeli uzna on, że:
  • rozpoznanie sprawy jest konieczne, a nie można tego zrobić na odległość i
  • przeprowadzenie rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących.
Ekspert dostrzega jednak również plus takiego rozwiązania. Rozpatrywanie spraw na posiedzeniach niejawnych mogłoby pozwolić sądom nadrobić zaległości.
Innego zdania jest Jan Czerwiński. W jego ocenie dalsze zaległości nie będą powstawały, ale sądy nie nadrobią tych, które powstały podczas zawieszenia spowodowanego koronawirusem.
Ekspert dostrzega również pewne niebezpieczeństwo w uprawnieniu sądów do kierowania spraw na posiedzenia niejawne.
– Chodzi o sytuację, w której przeprowadzenie tradycyjnej rozprawy nie będzie możliwe z uwagi na zagrożenie zdrowia, a jednocześnie nie będzie można przeprowadzić jej na odległość z przekazem obrazu i dźwięku. Pojawia się pytanie, po czyjej stronie ma być brak możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość. Czy u strony, która wniosła skargę, czy u organu, czy może sądu – zastanawia się radca prawny.
W ocenie Czerwińskiego rozsądne jest natomiast umożliwienie Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu kierowania spraw na posiedzenia niejawne, gdy strony się na to zgodzą.
– To rozwiązanie może się przyczynić do przyspieszenia wydawania rozstrzygnięć, ponieważ posiedzenia te mogą faktycznie trwać krócej niż rozprawy w sądzie – uważa ekspert.
Zastanawia się tylko, jak do zapytań NSA o zgodę na posiedzenie niejawne będą odnosiły się organy podatkowe.

W sali i z publicznością

Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w Kancelarii Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy, liczy na to, że mimo wszystko sądy administracyjne będą dążyły do przeprowadzania rozpraw, jeśli nie online, to stacjonarnie. Taką nadzieję ma również Jacek Aninowski.
Obaj eksperci zwracają uwagę na to, że sale w sądach administracyjnych są duże, a reprezentacja ogranicza się zwykle do pełnomocnika i nielicznej publiczności (2–3 osoby).
– Wystarczyłoby przyjąć środki ostrożności takie jak w innych miejscach, np. w handlu. Rozprawy mogłyby się wtedy normalnie odbywać – uważa Jacek Aninowski.
Zdaniem Gerarda Dźwigały, jeśli sądy zdecydują się jednak na rozprawy online, to powinny zgodzić się na dostęp również publiczności, w tym np. mediów. – Przepisy tarczy 3.0 mówią przecież „o osobach uczestniczących w rozprawach”, a publiczność również w niej uczestniczy – mówi ekspert.