Sprawa dotyczyła spółki, która przez wiele lat ponosiła straty. Rosły też jej długi wobec kontrahentów i podmiotów powiązanych. Gdy firmie groziła już upadłość, jej zarząd wynegocjował z udziałowcami i spółkami powiązanymi częściowe umorzenie zobowiązań pożyczkowych oraz z tytułu dostaw i usług. Spółka zawarła więc z wierzycielami umowy zwolnienia z długu. W zamian zobowiązała się płacić wierzycielom tzw. dodatnią kwotę przepływów pieniężnych aż do wysokości kwoty zwolnienia z długu.

Podpisane umowy to umowy nowacji. Spowodowały wygaśnięcie pierwotnego zobowiązania (z tytułu pożyczek oraz z tytułu dostaw i usług) w zamian za spełnienie innego świadczenia – zapłatę określonej kwoty aż do wysokości pierwotnego zobowiązania. To nowe świadczenie było uzależnione od tego, czy spółka będzie miała dodatnie przepływy pieniężne.

W dacie zawierania umów z wierzycielami firma ujęła w księgach rachunkowych przychody z tytułu zwolnienia z długu. Przychody te wykazała też w deklaracjach CIT za poszczególne lata.

Spór dotyczył przyszłych płatności na rzecz wierzycieli, uzależnionych od dodatnich przepływów pieniężnych. Spółka chciała je zaliczać do kosztów uzyskania przychodów, bo uważała, że będą one służyć zachowaniu albo zabezpieczeniu źródła przychodów. Tłumaczyła, że podpisane umowy zwolnienia z długu uchroniły ją przed upadłością, pozwoliły jej przetrwać i osiągać przychody.

Spółka uważała też, że kwoty te będzie mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu w dacie zatwierdzenia sprawozdania finansowego spółki przez zgromadzenie wspólników. W księgach rachunkowych wykaże też koszty i zobowiązania wobec wierzycieli.

Nie zgodzili się z nią ani dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, ani sądy. Uznali, że w wyniku umorzenia jednego zobowiązania nie powstaje przysporzenie po stronie spółki, ponieważ w to miejsce wchodzi inne zobowiązanie. Do przychodów można zaliczyć tylko takie kwoty, które stanowią definitywny przyrost majątku podatnika i który trwale zwiększa aktywa lub zmniejsza zobowiązania. Skoro w związku z umowami nowacji nie można mówić o powstaniu w spółce przychodu do opodatkowania, to późniejsze płatności (wynikające z dodatnich przepływów pieniężnych) nie mogą być kosztem uzyskania przychodów.

Tego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Orzekł, że umowa nowacji nie jest zdarzeniem gospodarczym, które powoduje powstanie przychodu z tytułu umorzenia wierzytelności lub zwolnienia z długu. Powoduje jedynie powstanie innego zobowiązania w miejsce poprzedniego. To oznacza – stwierdził NSA – że spłata odnowionego zobowiązania nie ma związku z przychodem i nie może być kosztem uzyskania przychodów. Do kosztów podatkowych spółka może zaliczyć jedynie pierwotne zobowiązanie – orzekł NSA. 

orzecznictwo

Wyrok NSA z 12 marca 2020 r., sygn. akt II FSK 3875/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia