Z pomocy państwa może skorzystać zarówno ten przedsiębiorca, który sprzedał tyle samo towarów lub usług, ale za mniejszą kwotę, jak i ten, który sprzedał ich mniej, nawet gdyby należność wzrosła ‒ uważają eksperci.
Przy różnych rozwiązaniach tarczy antykryzysowej mowa jest albo o wymaganym „spadku obrotów gospodarczych”, albo o stosunkowo niskich przychodach (nieprzekraczających np. 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia brutto, czyli 15 681 zł).
W przypadku przychodów nie ma wątpliwości, że chodzi o przychód w rozumieniu ustaw o podatkach dochodowych, a więc o wartość netto (bez VAT) i w ujęciu memoriałowym, a nie kasowym. Pisaliśmy o tym w artykule „Przychód brutto, czyli… netto” (DGP nr 74/2020).