statystyki

Faktoring coraz popularniejszy, lecz kłopotliwy podatkowo

autor: Maciej Synowicz, Piotr Prandecki09.03.2020, 11:40; Aktualizacja: 09.03.2020, 12:07
Umowa faktoringu jest tzw. umową nienazwaną, ponieważ nie została bezpośrednio uregulowana w polskim prawie, a wywodzi się ją z ogólnej zasady swobody umów

Umowa faktoringu jest tzw. umową nienazwaną, ponieważ nie została bezpośrednio uregulowana w polskim prawie, a wywodzi się ją z ogólnej zasady swobody umówźródło: ShutterStock

Brak szczególnego uregulowania sposobu rozliczenia tego typu usług budzi liczne wątpliwości. Przy rosnącym zainteresowaniu przedsiębiorców tym rozwiązaniem zasadne byłoby więc doprecyzowanie tego zagadnienia, np. w formie interpretacji ogólnej.

Na przestrzeni ostatnich lat kwestia sposobu traktowania podatkowego przychodów i odpowiadających im kosztów związanych ze zbywaniem wierzytelności w ramach usług faktoringu – mimo że wielokrotnie poruszana w interpretacjach indywidualnych, a także wyrokach sądów administracyjnych – do dziś nie została jednoznacznie rozwiązana. Wśród prezentowanych poglądów można wyodrębnić dwa główne podejścia. Zgodnie z pierwszym, faktoranci w ogóle nie mają obowiązku traktowania wynagrodzeń z tytułu sprzedanych wierzytelności jako przychodu, natomiast według drugiego, wynagrodzenia te są ich przychodem. Przy czym to drugie podejście nie było jednolite. Brakowało konsensusu, jak kwalifikować podatkowo koszty uzyskania tych przychodów – w kwocie brutto (razem z VAT) czy w kwocie netto (jako sam przychód należny)? W latach 2011–2013 kształtowała się jednolita linia orzecznicza NSA (wyroki z: 22 marca 2011 r., sygn. akt II FSK 1948/09; 31 maja 2012 r., sygn. akt II FSK 2273/10; 17 maja 2012 r., sygn. akt II FSK 2069/10 oraz 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt II FSK 1827/11) opowiadająca się za stosowaniem drugiego podejścia, z możliwością rozpoznania kosztu w kwocie brutto zbywanej wierzytelności. Do tego stanowiska dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przychylił się dopiero w 2018 r., co nastąpiło wraz z nowelizacją art. 16 ust. 1 pkt 39 ustawy o CIT, której celem było doprecyzowanie (na niekorzyść faktorantów) kwestii uwzględnienia VAT jako kosztu podatkowego. Wreszcie dyrektor KIS interpretacją indywidualną z 2 stycznia 2020 r., nr 0113-KDIPT2-1.4011.430.2019.2.AP (omawianą w dalszej części artykułu), poszedł o krok dalej i w określonych przypadkach w ogóle wykluczył kwalifikowanie przychodu należnego z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług jako kosztu podatkowego podatników sprzedających wierzytelności własne.

Stanowisko pierwsze…

Według pierwszej linii interpretacyjnej w wyniku zawarcia umowy faktoringu zapłata otrzymana z tytułu sprzedaży wierzytelności od faktora w ogóle nie stanowi dla faktoranta odrębnej kategorii przychodu. Organy podatkowe twierdziły, że przychodem faktoranta jest jego przychód należny, o którym mowa w art. 12 ust. 3 ustawy o CIT, osiągnięty przez faktoranta z tytułu pierwotnie zawartej umowy z dłużnikiem. Jednocześnie w ocenie organów płatność faktora za nabywaną wierzytelność należy traktować jako spłatę samego długu, a nie zapłatę za odrębną wierzytelność. Ponadto naturalną konsekwencją nieuznania za przychód kwoty wypłaconej przez faktora na rzecz faktoranta jest brak możliwości uwzględnienia przez faktoranta w kosztach podatkowych kwoty odpowiadającej wartości zbywanej wierzytelności zaliczonej uprzednio do przychodów należnych.

Reasumując: faktorant w ogóle nie osiągnie przychodu z tytułu zbycia wierzytelności własnej na rzecz faktora, jako że osiągnął go już wcześniej (w postaci przychodu należnego z tytułu pierwotnej umowy z dłużnikiem). Taka linia interpretacyjna organów dominowała do końca 2017 r. (interpretacje indywidualne z: 26 września 2017 r., nr 0114-KDIP2-1.4010.183.2017.1.JS oraz 29 września 2017 r., 0114-KDIP2-3.4010.217.2017.1.JBB). I choć budzi ona uzasadnione zastrzeżenia, chociażby w kontekście wykładni przepisów art. 12 ust. 1 pkt 1 oraz art. 14 ustawy o CIT oraz stoi w opozycji do ugruntowanego w latach 2011–2013 stanowiska NSA, to w praktyce zasadniczo nie znajdowała oporu ze strony zainteresowanych podatników, jako bardziej przejrzysta dla przedsiębiorców. W doktrynie prawa podatkowego (np. R. Kowalski „Glosa do wyroku NSA z dnia 22 marca 2011 r., II FSK 1948/09”) wyrażano pogląd, że ten sposób traktowania podatkowego faktoringu jest teoretycznie korzystniejszy dla faktorantów, jako że w swojej istocie usuwa problemy związane ze sposobem rozliczania przez nich umów w rachunku podatkowym. I pomimo tego, że już od 2018 r. organy podatkowe zaczęły w tym kontekście konsekwentnie interpretować przychód podatkowy zgodnie z wytycznymi sformułowanymi przez NSA w przywoływanych powyżej wyrokach, to WSA w Olsztynie w nieprawomocnym wyroku z 7 listopada 2019 r., sygn. I SA/Ol 560/19, powrócił do stosowania stanowiska pierwszego, kontynuując tym samym spór o podatkowe konsekwencje faktoringu.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Masy(2020-03-19 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    A ja polecam dowiadywać się u osób, które poruszają się biegle w temacie - mówię w tym przypadku np. o pracownikach Bibby. Oni udzielają faktoringu i wiedzą, jak interpretować przepisy prawne. Ze swojej strony powiem, że jako osoba prowadząca firmę, zawsze zdaję się na doświadczenie osób, które w jakimś temacie się specjalizują. Tyle ode mnie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane