Z początkiem tego roku administracja skarbowa zyskała nowe narzędzie do namierzania podatników, którzy nie rejestrują swojego obrotu. Ma stały dostęp do informacji o sprzedaży detalicznej

Dane pochodzą z ponad 170 tys. kas online, które zainstalowali pierwsi podatnicy objęci obowiązkiem stosowania urządzeń najnowszej generacji. Głównie są to stacje benzynowe i mechanicy. Kolejna grupa firm będzie do tego zobowiązana od 1 lipca br. Będą to m.in. stacjonarne placówki gastronomiczne, hotele i pensjonaty. Natomiast od 2021 r. obowiązkiem używania klas online zostaną objęci m.in.: lekarze, stomatolodzy, fryzjerzy i kosmetyczki.

Docelowo dane mają spływać do fiskalnej hurtowni danych z ok. 1,6 mln urządzeń (tylu kas fiskalnych używają dziś przedsiębiorcy). Po co fiskusowi dane o sprzedaży detalicznej? Mają pomóc w typowaniu podmiotów do kontroli. Dzięki nim skarbówka będzie w stanie analizować sprzedaż i wyciągać wnioski, jak podatnicy ewidencjonują obrót, a tym samym jak rozliczają się z podatków.