W obecnych przepisach dotyczących poboru podatku u źródła kluczowy jest wymóg prowadzenia przez odbiorcę należności rzeczywistej działalności gospodarczej. W przypadku holdingów pojawiają się jednak wątpliwości, czy są one podmiotami spełniającymi to kryterium.
W obecnych przepisach dotyczących poboru podatku u źródła kluczowy jest wymóg prowadzenia przez odbiorcę należności rzeczywistej działalności gospodarczej. W przypadku holdingów pojawiają się jednak wątpliwości, czy są one podmiotami spełniającymi to kryterium.
Przepisy dotyczące poboru podatku u źródła (których wejście w życie zostało częściowo odroczone do 1 stycznia 2020 r.) rozszerzyły zakres obowiązków dotyczących weryfikacji zasadności stosowania zwolnień oraz preferencyjnych stawek podatku u źródła w związku z wypłatą m.in. należności z tytułu dywidend, odsetek i wynagrodzeń za pewne usługi niematerialne. Podmioty działające w charakterze płatników muszą – i to już od 1 stycznia 2019 r. w ramach procedur należytej staranności – weryfikować, czy odbiorca należności jest jej rzeczywistym właścicielem w rozumieniu ustaw o podatkach dochodowych. Po wejściu w życie czasowo odroczonych przepisów posiadanie przez odbiorcę należności takiego statusu będzie warunkiem niepobrania przez płatnika podatku u źródła bądź zastosowania preferencyjnych stawek. Problem w tym, że jednym z elementów konstrukcyjnych definicji rzeczywistego właściciela jest wymóg prowadzenia należności rzeczywistej działalności gospodarczej. Dokonując oceny w tym zakresie, należy odnieść się do kryteriów wskazanych w przepisach dotyczących zagranicznych jednostek kontrolowanych. [ramka]
Zagraniczne jednostki kontrolowane
Obowiązujące od 1 stycznia 2015 r. przepisy o zagranicznych spółkach (obecnie jednostkach) kontrolowanych wprowadziły fikcję prawno-podatkową. Mianowicie podatnik powinien opodatkować dochód zagranicznej jednostki, spełniającej kryteria zagranicznej jednostki kontrolowanej, proporcjonalnie do okresu, w którym podatnik sprawował nad nią kontrolę w danym roku podatkowym, i w takiej części, jaka odpowiada posiadanym prawom do uczestnictwa podatnika w zysku tej jednostki. Fikcja polega na tym, że podatnikowi przypisuje się dochody osiągnięte w rzeczywistości przez innego podatnika bądź nawet przez tego samego podatnika, ale poprzez zagraniczny zakład, jeżeli na podstawie właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania dochody osiągnięte za pośrednictwem takiego zakładu powinny być zwolnione z opodatkowania w Polsce.
Obecnie podatnik nie zapłaci podatku, jeżeli zagraniczna jednostka kontrolowana – ale tylko taka, która podlega opodatkowaniu od całości swych dochodów w państwie UE lub należącym do EOG – prowadzi w tym państwie istotną rzeczywistą działalność gospodarczą. Przepisy wskazują przykładowy katalog kryteriów, które należy brać pod uwagę przy ocenie, czy dany podmiot prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą. W skrócie sprowadzają się one do wymogu prowadzenia działalności w sposób samodzielny, przy istnieniu substratu materialno-osobowego (lokal, wyposażenie i personel) pozwalającego na obiektywne ustalenie fizycznej obecności gospodarczej w danym państwie.
Pojawia się wątpliwość, czy holdingi, z natury wymagające niedużego zaangażowania personelu i wyposażenia w stosunku do osiąganych dochodów, mogą być uznawane za prowadzące rzeczywistą działalność gospodarczą w świetle ww. kryteriów. Holding jest formą koncentracji kapitału i uproszczenia struktury korporacyjnej. Jego istotą jest w szczególności kontrolowanie przez jeden podmiot podmiotów zależnych i tym samym koordynowanie ich działalności, wpływ na jej kierunek oraz planowanie strategiczne lub organizacyjne.
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 865; ost.zm. Dz.U. z 2019 r. poz. 2020) nie zawiera definicji działalności gospodarczej. Zawiera ją jednak ustawa z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 900; ost.zm. poz. 2020) i wydaje się, że powinna ona mieć zastosowanie do spółek holdingowych. Zgodnie z tą definicją przez działalność gospodarczą należy rozumieć każdą działalność zarobkową wykonywaną we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek, nawet gdy inne ustawy nie zaliczają tej działalności do działalności gospodarczej.
Zgadzam się, że działalność spółki holdingowej nie może ograniczać się jedynie do biernego czerpania korzyści z posiadania praw właścicielskich. Przykładowo do otrzymywania dywidend bez aktywnego uczestnictwa w kontrolowaniu podmiotu zależnego i wpływania na kierunek jego działalności lub wykorzystywania w tym celu w przeważającej mierze usług zewnętrznych podmiotów. Spółka holdingowa powinna posiadać wspomniany już substrat materialno-osobowy w postaci odpowiedniego zaplecza (biura i sprzętu) oraz personelu (chociażby samego zarządu) z odpowiednimi kwalifikacjami do kontrolowania podmiotów zależnych. Substrat ten powinien być współmierny do skali działalności. W szczególności do liczby kontrolowanych podmiotów w strukturze. Współmierny, czyli taki, który pozwala na skuteczne prowadzenie działalności holdingowej. Nie powinno się natomiast wymagać, aby był on taki jak w przypadku podmiotów prowadzących działalność handlową lub produkcyjną. Z innej strony ważne jest odpowiednie zaangażowanie kapitałowe, tj. odpowiednio wysoki udział w kapitale podmiotów zależnych. Tylko taki udział warunkuje efektywność kontroli. W konsekwencji w definicję rzeczywistej działalności gospodarczej nie wpiszą się raczej spółki posiadające w portfolio jedynie niewielki udział w kapitale podmiotu zależnego.
Spółka holdingowa, która faktycznie jest zaangażowana w kontrolę i wyznaczanie kierunków działalności podmiotów zależnych, nie powinna być z góry wykluczana z grona podmiotów prowadzących rzeczywistą działalność gospodarczą. Może ona być traktowana jako rzeczywisty właściciel wypłacanych jej należności w kontekście nowych zasad poboru podatku u źródła. Moim zdaniem – choć jest to pogląd kontrowersyjny – spółka holdingowa może też być uznana za prowadzącą istotną działalność gospodarczą na gruncie przepisów o zagranicznych jednostkach kontrolowanych. To, że źródłem przychodów takiej spółki są przychody pasywne (dywidendy), nie oznacza bowiem z zasady funkcjonowania w oderwaniu od przyczyn ekonomicznych. W tym kontekście, uwzględniając specyfikę działalności holdingowej i ratio legis (przeciwdziałanie transferowi dochodów za granicę w celu zmniejszenia lub wyeliminowania obciążeń podatkowych), spółki aktywnie zaangażowane w taką działalność i prowadzące ją samodzielnie, przy wykorzystaniu własnych zasobów, powinny być traktowane jako prowadzące rzeczywistą działalność. Dywidendy zaś jako przychody stanowiące swoiste (wynikające z prawa korporacyjnego) wynagrodzenie za prowadzenie tej działalności.
W obecnym stanie prawnym przepisy nie dają jednoznacznej odpowiedzi, czy spółki holdingowe mogą być traktowane jako prowadzące rzeczywistą działalność gospodarczą. Ostatnio w projekcie objaśnień Ministerstwa Finansów dotyczących zasad poboru podatku u źródła pojawił się pierwszy sygnał, że w przyszłości resort oficjalnie wypowie się na ten temat. Projekt ten jednak nie wskazuje w sposób satysfakcjonujący kryteriów pozwalających na uznanie holdingów za prowadzące rzeczywistą działalność gospodarczą. Odnosi się też tylko do kwestii podatku u źródła. W związku z tym należałoby oczekiwać ustanowienia takich kryteriów. Najlepiej na poziomie ustawowym, i to w odniesieniu do wszystkich aspektów prawa podatkowego. W szczególności nie tylko do podatku u źródła, lecz także do zagranicznych jednostek kontrolowanych. Niestety holdingi będą musiały jeszcze poczekać na postawienie kropki nad i w tym zakresie.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama