Na miejsca, gotowi i… macie jeszcze pół roku na przygotowania. W taki sposób minister finansów już dwukrotnie potraktował firmy, które wypłacają zagranicznym kontrahentom odsetki, dywidendy lub należności za licencje bądź niektóre usługi niematerialne. Teraz okres przejściowy ma się skończyć 31 grudnia 2019 r., więc płatnicy CIT powinni być przygotowani na to, że od stycznia 2020 r. będą musieli od razu pobierać podatek, jeżeli tego rodzaju płatności na rzecz jednego podatnika przekroczą w ciągu roku 2 mln zł.

Szkopuł w tym, że nie ma najmniejszej pewności, jakie regulacje będą obowiązywać za półtora miesiąca! Skoro dwa razy w ostatniej chwili zawieszono stosowanie nowych zasad poboru podatku u źródła, to czy można mieć pewność, że nie wydarzy się to po raz trzeci? Trudno zrozumieć, czemu fiskus lubi trzymać podatników w blokach startowych, ale nie należy się spodziewać, że odpowiednie rozporządzenie zostanie opublikowane z wyprzedzeniem.

Sytuacji nie rozjaśniło również to, że Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP potwierdziło, że możliwa jest zmiana przepisów o podatku u źródła. Niestety, uchwalenie nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych do końca roku wydaje się mało prawdopodobne, bo na razie nie ma nawet ostatecznej wersji projektu, a nowy parlament dopiero rozpoczyna prace. Wejście w życie nowelizacji dopiero w przyszłym roku, ale z mocą wsteczną od 1 stycznia 2020 r., jest więc kolejnym wariantem rozwoju wydarzeń, z którym muszą się liczyć podatnicy.