Oferowanie towaru to element sprzedaży. Za wystawkę przed lokalem trzeba więc zapłacić opłatę targową – po raz kolejny orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła kobiety, która sprzedawała w dwóch pawilonach pamiątki. Zorganizowała przed nimi tzw. wystawki towarów, by zachęcić przechodniów do zakupów. Nie miała jednak prawa własności do gruntów, na których umieszczała wystawki.
W związku z tym gminni inkasenci zażądali od niej opłaty targowej – w sumie za 123 dni sprzedaży.
Kobieta się z tym nie zgadzała. Przekonywała, że tylko eksponowała towary, a nie je sprzedawała. Sprzedaż miała bowiem miejsce w lokalu. Danina jest pobierana od sprzedaży, a nie od ekspozycji – tłumaczyła kobieta. Podkreślała też, że towary prezentowane na wystawce nie miały ceny.
Reklama
Przegrała w sądach obu instancji. Za kluczowe uznały to, czym jest sprzedaż. Zgodnie bowiem z art. 15 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, opłatę targową pobiera się m.in. od osób dokonujących sprzedaży na targowiskach, z wyjątkiem gdy sprzedaż jest dokonywana w budynkach lub w ich częściach (wtedy płaci się podatek od nieruchomości).
WSA w Szczecinie przyznał, że w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych nie ma definicji „prowadzenia sprzedaży” i „dokonywania sprzedaży”. Sąd uznał jednak, że należy przyjąć szerokie rozumienie, obejmujące nie tylko sprzedaż w rozumieniu art. 535 kodeksu cywilnego, ale również czynności mające miejsce przed sprzedażą. Nie jest przy tym istotne, czy doszło do transakcji, a więc czy osoba oferująca towar ostatecznie go sprzedała.
Uzasadniając wyrok NSA, sędzia Marta Waksmundzka-Karasińska dodała, że za sprzedaż należy uznać samą gotowość dokonywania sprzedaży, czyli zajęcie miejsca na targowisku i wyeksponowanie towaru.
Tak samo NSA orzekł 26 czerwca 2019 r. (sygn. akt II FSK 2659/17). Wtedy również orzekł, że sprzedażą jest nie tylko samo zawarcie transakcji, lecz także ekspozycja towarów, która prowadzi do ich zbycia.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 24 października 2019 r., sygn. akt II FSK 3499/17.