Nadal więc twierdzi, że jeśli podatnik wykazał w zeznaniu stratę, to powinien przechowywać dokumentację podatkową nie pięć, a 10 lat. Potwierdzeniem takiej wykładni jest najnowsza interpretacja indywidualna z 10 września 2019 r. (nr 0111-KDIB1-3.4017.9.2019.1.APO). Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził w niej, że księgi podatkowe i dokumenty należy przechowywać pięć lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upływał termin zapłaty podatku. A skoro na wysokość tego podatku miała wpływ strata (bo można ją odliczać od dochodu przez pięć kolejnych lat podatkowych), to łatwo policzyć, że okres archiwizowania dokumentacji podatkowej wydłuża się do 10 lat – stwierdził organ.

Archiwizowanie dokumentacji

Taką odpowiedź uzyskała spółka prowadząca sieć sklepów i punktów gastronomicznych. Duża skala działalności przekłada się u niej na potężny zbiór dokumentacji, którą trzeba archiwizować do czasu, aż nie przedawni się zobowiązanie podatkowe za dany okres. Zgodnie z przepisami jest to pięć lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku (art. 70 ordynacji). Zasadniczo dopiero po tym czasie można pozbyć się (dosłownie) dokumentów podatkowych.

Wątpliwości spółki dotyczyły tego, jak długo trzymać dokumenty w sytuacji, gdy rok podatkowy zakończył się stratą. Spółka uważała, że pięcioletni okres należy liczyć od końca roku kalendarzowego, w którym strata została wykazana w zeznaniu CIT-8.

opinia

Należy się zgodzić z organem interpretacyjnym

Marek Kwietko-Bębnowski doradca podatkowy

Zgadzam się z poglądem wyrażonym w interpretacji, że dopóki podatnik rozlicza stratę podatkową, odejmując jej wartość od dochodu w kolejnych latach, dopóty zobowiązany jest przechowywać dokumentację podatkową z lat, w których wykazana była ta strata. Pogląd przeciwny, umożliwiający zniszczenie dokumentacji za okres sprzed upływu terminu przedawnienia, prowadzi do wniosków niezgodnych z zasadą równości i powszechności opodatkowania. Wyobraźmy sobie hipotetyczną, ale całkowicie realną sytuację: nieuczciwy podatnik składa korektę zeznania za okres sprzed mniej niż pięciu lat wstecz i wykazuje w nim rzekomo „zapomnianą” stratę sprzed więcej niż pięciu, a mniej niż 10 lat wstecz. Jeżeli organy podatkowe nie mogłyby badać wysokości tej straty z powodu zniszczenia dokumentacji podatkowej, to oznaczałoby, że podatnik mógł obniżyć dochód o dowolną wartość rzekomej „straty”.

Dlatego w pełni zgadzam się też z poglądem, wyrażonym w sędziowskim komentarzu do ordynacji podatkowej, że tak długo powinna być możliwość wydania decyzji określającej wysokość straty, jak długo możliwa jest weryfikacja zeznania za rok podatkowy, w którym strata ta została odliczona. Obowiązek przechowywania dokumentacji podatkowej może więc rozciągać się na okresy sprzed upływu terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych, jeżeli podatnik obniża swoje dochody o straty wykazane w tych okresach rozliczeniowych (nawet do 10 lat wstecz).

Dyrektor KIS się z tym nie zgodził. Stwierdził, że dopóki spółka będzie rozliczała stratę, odliczając ją od dochodu w kolejnych latach, dopóty będzie musiała przechowywać księgi podatkowe i dokumenty z roku, w którym wykazała stratę.

– Termin przedawnienia, a co za tym idzie przechowywania dokumentów podatkowych, powinien być zatem liczony od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku ustalonego na podstawie dochodu pomniejszonego o ostatnią część rozliczonej straty – uznał fiskus.

Jego interpretacja oznaczała więc, że spółka powinna trzymać księgi przez okres dwukrotnie dłuższy.

Wnioski z uchwały NSA

Nie pomogło powołanie się przez spółkę na bogate orzecznictwo sądów administracyjnych, w tym dwie uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Pierwsza zapadła 29 września 2014 r. (sygn. akt II FPS 4/13) w pełnym składzie Izby Finansowej. Co prawda nie dała ona jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o termin przedawnienia dla orzekania przez organy podatkowe o wysokości straty. Jednak po jej wydaniu zapadły przed sądami liczne wyroki korzystne dla podatników.

Sądy wskazywały, że urząd skarbowy nie powinien kwestionować wysokości straty po upływie pięcioletniego terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego za ten sam rok, którego dotyczyła strata. Przykładem prawomocne wyroki: WSA w Krakowie z 6 maja 2015 r. ( sygn. akt I SA/Kr 1970/14) i WSA w Olsztynie z 5 marca 2015 r. (sygn. akt I SA/Ol 46/15), jak również NSA z 26 stycznia 2016 r. (sygn. akt II FSK 2922/14) i 9 lipca 2015 r. (sygn. akt II FSK 1005/13).

opinie

Po upływie przedawnienia nie można weryfikować straty

Alicja Sarna doradca podatkowy, partner, szef zespołu postępowań podatkowych w MDDP

W mojej ocenie stanowisko dyrektora KIS jest nieprawidłowe. Pominął on całkowicie uchwałę NSA z 6 listopada 2017 r. (sygn. akt II FPS 3/17). Zgodnie z nią niedopuszczalne jest prowadzenie postępowania podatkowego i wydanie decyzji określającej podatnikowi stratę w wysokości innej niż wykazana przez niego w deklaracji – jeżeli upłynął termin przedawnienia zobowiązania podatkowego za rok, w którym strata została poniesiona.

Ponadto organy podatkowe – prowadząc kontrolę podatku dochodowego za okres, w którym podatnik rozliczył stratę – nie są uprawnione do weryfikowania jej wysokości. W tym celu muszą wszcząć odrębne postępowanie. Dyrektor KIS całkowicie nietrafnie więc przyjął, że możliwość taka istnieje w toku postępowania dotyczącego rozliczenia podatku za rok, w którym odliczono część straty.

Skoro strata podatkowa przedawnia się tak jak zobowiązanie podatkowe, a podatnik ma obowiązek przechowywania ksiąg i dokumentów do upływu terminu przedawnienia, to rację miał podatnik. Po upływie pięciu lat, licząc od końca roku, w którym złożył deklarację CIT-8 z wykazaną stratą, nie ma on już obowiązku przechowywania ksiąg. Nie ma znaczenia, czy strata ta może być rozliczana w następnych okresach rozliczeniowych.

Niektóre dokumenty podatkowe trzeba dłużej przechowywać

Anna Pilarska doradca podatkowy, senior associate w Rödl & Partner

W sporze tym od paru lat sądy stoją po stronie podatników i wielokrotnie zwracały uwagę na niedopuszczalność wydłużania okresu przedawnienia. Choć dziwi brak uwzględnienia jednorodnej linii orzeczniczej w podejściu organów skarbowych, to jednak faktem jest, że w swoich interpretacjach dyrektor KIS zwykle zajmuje stanowisko profiskalne i niechętnie z niego rezygnuje.

Niewątpliwie wydłużanie okresu przedawnienia i zmuszanie podatnika do przechowywania dokumentacji podatkowej przez kolejne lata jest zjawiskiem nagannym. Skoro nie zostały wprowadzone oddzielne terminy przedawnienia dla określenia straty podatkowej – to takiego obowiązku nie ma.

Niemniej warto pamiętać, że niektóre dokumenty podatkowe należy przechowywać dłużej niż przez okres, wynikający z art. 70 ordynacji podatkowej. Są to dokumenty, na podstawie których została ustalona wartość początkowa środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych. Podatnik, który dokonuje odpisów amortyzacyjnych, oblicza pięcioletni termin przechowywania dokumentów związanych z nabyciem lub wytworzeniem danego środka trwałego lub WNIP od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku za rok, w którym odpisu amortyzacyjnego dokonano po raz ostatni.

Część składów orzekających opowiedziała się jednak za wykładnią korzystną dla fiskusa (np. wyrok NSA z 10 listopada 2016 r., sygn. akt II FSK 2851/14).

Kropkę nad „i” miała postawić kolejna uchwała NSA – z 6 listopada 2017 r. (sygn. akt I FPS 3/17). Potwierdziła ona, że racja leży po stronie podatników. Z uchwały wynikało wprost, że skoro nie ma szczególnych uregulowań dotyczących przedawnienia straty, to należy stosować art. 70 ordynacji podatkowej. W konsekwencji, nie można prowadzić postępowania w sprawie straty po przedawnieniu zobowiązania za rok, w którym została ona poniesiona.

Fiskus obstaje przy swoim

W najnowszej interpretacji dyrektor KIS uznał jednak inaczej. Stwierdził, że strata nie przedawnia się tak jak zobowiązania podatkowe. Na potwierdzenie przywołał starsze orzecznictwo (sprzed uchwał NSA), w tym m.in. wyrok WSA w Gliwicach z 16 października 2013 r. (sygn. akt I SA/Gl 292/13) oraz wyroki NSA: z 25 stycznia 2012 r. (sygn. akt II FSK 1345/10), z 7 stycznia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1566/09) i z 27 sierpnia 2010 r. (sygn. akt II FSK 583/09).

Wygląda więc na to, że spór o przedawnienie straty, a tym samym okres przechowywania dokumentów podatkowych, wcale nie został rozstrzygnięty uchwałami NSA. 

Jaka jest sytuacja frankowiczów w sądach tuż przed orzeczeniem TSUE