Francuzi mają projekt ustawy, dzięki której do ich budżetu wpłyną daniny od firm technologicznych. Jeszcze dalej chcą pójść Austriacy i Czesi.
Podatek od usług cyfrowych to narzędzie, które ma sprawić, by amerykańskie firmy technologiczne daninę od swoich dochodów – przede wszystkim z reklam internetowych – uiszczały w krajach, w których je rzeczywiście osiągają. Podczas gdy toczone od miesięcy międzynarodowe debaty na ten temat wciąż nie przynoszą konkretnych rezultatów – ani na szczeblu Unii Europejskiej, ani Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) – we Francji parlament obraduje już nad ustawą wprowadzającą taką daninę.
Podatek obejmie czwórkę technologicznych gigantów: Google’a, Apple’a, Facebooka i Amazona – stąd jego potoczna nazwa GAFA. Ale na celowniku jest łącznie ok. 30 firm świadczących we Francji usługi cyfrowe. Opłata wyniesie 3 proc. obrotu osiągniętego we Francji. Zapłacą go przedsiębiorstwa osiągające co najmniej 750 mln euro przychodów na świecie i ponad 25 mln euro nad Sekwaną. Francuski minister finansów Bruno Le Maire powiedział dziennikowi „Le Parisien”, że oprócz opodatkowania sprzedaży danych osobowych na potrzeby reklamowe nowe przepisy są też skierowane do platform zarabiających na łączeniu sprzedających z klientami, jak Airbnb, Amazon, Booking.com czy Uber. Nie obejmą zaś firm sprzedających swoje produkty na własnych stronach internetowych, jak Darty – francuski sprzedawca sprzętu RTV i AGD. Nowa danina ma obowiązywać już od tego roku i może wzbogacić budżet nawet o 500 mln euro rocznie.
Na razie na polu egzekwowania podatków od firm cyfrowych Francja poniosła jednak kolejną porażkę. Jak podaje Reuters, w końcu kwietnia sąd apelacyjny w Paryżu orzekł, że Google nie musi płacić 1,1 mld euro z tytułu zaległych danin, których żądały władze francuskie. Resort finansów uważa, że dochody z reklam internetowych, jakie firma zadeklarowała w Irlandii jako Google Ireland, zostały faktycznie uzyskane we Francji, przez co gigant miał uniknąć płacenia podatków w latach 2005–2010. Sąd apelacyjny podzielił jednak zdanie poprzedniej instancji, że spółka nie może płacić daniny we Francji, gdyż nie ma w tym kraju „stałego zakładu”.
Reklama
Przepisy, które przyjęła już niższa izba parlametu nad Sekwaną, przewidują taką samą skalę podatku GAFA, jak wcześniejszy projekt dyrektywy Komisji Europejskiej. Państwom Unii zabrakło tu jednak jednomyślności. Projekt zablokowały Dania, Finlandia, Irlandia i Szwecja. Wspólnota liczy teraz na rozstrzygnięcie sprawy w ramach OECD. Organizacja pracuje bowiem nad reformą, która wyeliminowałaby luki prawne umożliwiające cyfrowym gigantom unikanie podatków. Ma ją przygotować do 2020 r. Niełatwo będzie jednak osiągnąć porozumienie w jeszcze szerszym gronie niż UE, i to z udziałem Stanów Zjednoczonych, matecznika największych firm technologicznych.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała, że jeśli takiego porozumienia nie będzie do drugiej połowy przyszłego roku, Europa powinna rozstrzygnąć kwestię sama. Z kolei w Polsce podatek cyfrowy ma być jednym ze źródeł finansowania piątki Kaczyńskiego, czyli obietnic socjalnych partii rządzącej. Ministerstwo Finansów zakłada, że w 2020 r. wpływy z tego tytułu mogą wynieść 217,5 mln zł, a więc kilkakrotnie mniej niż we Francji. Nie wiadomo jednak, na jakich zasadach nowa danina miałaby u nas funkcjonować.
Z państw UE podejmujących próbę opodatkowania cyfrowych gigantów na szczeblu krajowym jeszcze większe ambicje niż Francuzi wykazują Austriacy i Czesi. Ministerstwo finansów w Wiedniu oświadczyło, że chce pobierać w ramach GAFA 5 proc. przychodów z reklam internetowych osiąganych w Austrii. Przepisy mają wejść w życie w przyszłym roku i powinny przynieść budżetowi państwa ponad 200 mln euro rocznie. Progi obrotów dla firm, które będą podlegać daninie, są takie same, jak we Francji.
Natomiast czeski resort finansów zamierza opodatkować globalnych gigantów internetowych na 7 proc. Reuters informuje, że projekt odpowiednich przepisów ma być gotowy do końca maja, a w przyszłym roku powinien wejść w życie. Czesi spodziewają się z tego tytułu 5 mld koron (830 mln zł) rocznie. Na szczeblu krajowym daniną GAFA zajęły się też Hiszpania, Wielka Brytania i Włochy. KE szacuje, że 3-proc. podatek może przynieść krajom Unii 5 mld euro rocznie.