Przedsiębiorca, który najpierw wyleasinguje luksusowe auto, a potem kupi je w ofercie poleasingowej, ujmie w kosztach więcej niż 150 tys. zł.
Zasadniczo, obowiązująca od 1 stycznia 2019 r. nowelizacja ustaw o PIT i CIT (Dz.U. poz. 2159) miała na celu zrównanie podatkowych konsekwencji leasingu i zakupu samochodów.
Przed 2019 r. przedsiębiorca, który zdecydował się na zakup drogiego auta i wprowadzenie go do ewidencji środków trwałych, mógł ująć w kosztach podatkowych – poprzez odpisy amortyzacyjne – maksymalnie 20 tys. euro. Jeśli natomiast wziął ten sam pojazd w leasing, nie musiał się liczyć z żadnymi ograniczeniami. Nic dziwnego, że podatnicy preferowali leasing zakończony wykupem.