Podatnik, który sprzedał odziedziczoną nieruchomość, obciążoną kredytem hipotecznym, nie mógł odliczać od przychodu spłaconego przez siebie długu wobec banku – potwierdził NSA. Chodziło o stan prawny obowiązujący do końca 2018 r.
Spór z fiskusem toczyło rodzeństwo (siostra i brat), które w spadku po ojcu odziedziczyło udziały w mieszkaniu (reszta udziałów należała do żony zmarłego). Rodzina sprzedała następnie ten lokal, przy czym warunkiem zbycia była spłata kredytu hipotecznego, zaciągniętego przed laty przez rodziców na jego zakup. Część pieniędzy ze sprzedaży poszła więc na spłatę kredytu, a część na konta siostry i brata.
Reklama
Oboje uważali, że spłata przypadających na nich części kredytu jest kosztem odpłatnego zbycia udziałów w lokalu. Argumentowali, że takim kosztem jest każdy wydatek, bez którego sprzedaż nieruchomości nie byłaby możliwa. A bez spłaty kredytu do sprzedaży w ogóle by nie doszło.
Co więcej – podkreślali – zgodnie z ustawą o PIT opodatkowane powinno być tylko przysporzenie finansowe, czyli realny zysk. Gdyby bowiem uznać, że opodatkowana jest cała kwota ze sprzedaży udziałów, to byłoby to sprzeczne z ideą podatku dochodowego – argumentowali podatnicy.

Reklama
Zastrzegli, że gdyby organ nie zgodził się z tą argumentacją, to spłata przypadających na nich części kredytu powinna być kosztem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia udziałów w lokalu (zgodnie z art. 22 ust. 6d ustawy o PIT).
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie nie zgodził się z podatnikami. Wyjaśnił, że spłata kredytu bankowego, sfinansowana pieniędzmi ze sprzedaży mieszkania, nie może być kosztem odpłatnego zbycia. Długi nie mogą pomniejszać przychodu do opodatkowania, bo nie służą one nigdy uzyskaniu przychodu – tłumaczył organ.
Wskazał, że koszty przy sprzedaży odziedziczonej nieruchomości są wymienione w art. 22 ust. 6d ustawy o PIT. Nie ma wśród nich spłaty kredytu.
Tak samo orzekły sądy. WSA w Warszawie przypomniał, że zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o PIT kosztami odpłatnego zbycia są wszystkie wydatki poniesione przez sprzedającego, niezbędne do tego, aby transakcja doszła do skutku. Chodzi tu o wydatki bezpośrednio związane ze zbyciem, a więc np. koszty notarialne, opłaty sądowe, koszty pośredników oraz opłacony podatek od czynności cywilnoprawnych – wskazał WSA.
Zwrócił uwagę na to, że sprzedaż nieruchomości obciążonej hipoteką jest możliwa także bez spłaty wierzyciela.
WSA wyjaśnił również, że kosztami uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia nieruchomości są tylko udokumentowane nakłady (wydatki na ulepszenie nieruchomości, na jej remont) oraz zapłacony podatek od spadków i darowizn. Spłata kredytu nie jest takim nakładem, bo nie wpływa na podwyższenie wartości rynkowej nieruchomości.
Uzasadniając wyrok NSA, sędzia Paweł Dąbek dodał, że do końca 2018 r. spłata kredytu nie mogła ani pomniejszać przychodu ze sprzedaży, ani być kosztem uzyskania przychodów. Przepisy zmieniły się dopiero od 1 stycznia 2019 r. Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 22 ust. 6d ustawy o PIT do kosztów uzyskania przychodów ze zbycia nieruchomości można zaliczyć m.in. spłacone długi spadkowe.