statystyki

Podatnicy zastosują nową ordynację podatkową w 2020 r.

autor: Agnieszka Pokojska27.12.2018, 08:06; Aktualizacja: 27.12.2018, 08:24
Jeżeli sama administracja skarbowa ma wątpliwości, jak stosować przepisy, do tego mamy rozbieżne orzecznictwo, to kosztami funkcjonowania takiego systemu nie można obciążać podatników

Jeżeli sama administracja skarbowa ma wątpliwości, jak stosować przepisy, do tego mamy rozbieżne orzecznictwo, to kosztami funkcjonowania takiego systemu nie można obciążać podatnikówźródło: ShutterStock

Resort liczy na to, że w przyszłym roku Sejm uchwali nową ordynację podatkową – mówił podczas debaty DGP wiceminister Filip Świtała. Uczestnicy spotkania podkreślali jednak, że aby los podatników się polepszył, nie wystarczą nowe przepisy, musi się zmienić przede wszystkim mentalność urzędników

Praca nad projektem nowej ordynacji była dwuetapowa. Pierwotny dokument przygotowała Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego. Następnie swoje poprawki wprowadziło Ministerstwo Finansów i w lipcu br. resort opublikował własny projekt. Jaki jest dalszy harmonogram prac związanych z wdrożeniem nowej ordynacji podatkowej?

Filip Świtała: W czasie konsultacji zostały przedstawione uwagi. Część z nich uwzględniliśmy. Po tych poprawkach projekt zostanie opublikowany. Chcielibyśmy, aby do prac w Sejmie trafił pod koniec stycznia lub na początku lutego. Liczymy na to, że w przyszłym roku ustawa zostanie uchwalona. To, czy wejdzie ona w życie od początku 2020 r., czy w jego połowie, jest jeszcze do ustalenia. Ważne, żeby zarówno podatnicy, jak i administracja skarbowa mieli czas na to, by się do nich przygotować.

Adam Mariański: Nie wiem, jak będzie wyglądał nowy projekt po zmianach, o których mówi pan minister. Jeżeli chodzi o wersję z lipca, to co prawda idzie on w dobrym kierunku, ale nie jest to rewolucja tylko uporządkowanie przepisów. Głównym problemem jest to, że nowa ordynacja nie zawiera przepisów, które w większym stopniu niż dziś chroniłyby podatnika.

Filip Świtała: Nie zgadzam się z tym, że w nowej ordynacji jest mało rozwiązań chroniących podatnika. Wiele projektowanych przepisów zmienia sytuację podatników na korzyść. Przykładem jest wydłużenie czasu na odwołanie od decyzji – do 30 dni. Czy wiecie państwo, jak wiele było głosów, że tak długi czas nie jest potrzebny, bo przedłuży tylko postępowanie? Oczywiście są osoby, które nigdy nie widziały decyzji podatkowej na 400 stron.

Projekt zakłada też ograniczenie procederu polegającego na przedłużaniu niemalże w nieskończoność terminu przedawnienia. De facto wprowadzamy zasadę przedawnienia zobowiązania podatkowego. A proszę pamiętać, że przedawnienie zobowiązań podatkowych nie jest regułą w krajach Europy Zachodniej.

Andrzej Zubik: Maksymalny termin przedawnienia w skrajnym przypadku może sięgnąć nawet 25 lat. Nie zdarzy się to często, ale takie ryzyko trzeba uwzględniać. I ten długi limit mało komu pomoże. Przecież na 25 lat trudno nawet się ubezpieczyć.

Alicja Sarna: Organy mają do dyspozycji mnóstwo narzędzi informatycznych, takich jak STIR, JPK, analiza przeprowadzana w organach. Jeżeli więc ma być pięć lat na wymiar podatku, to powinien to być czas dla obu instancji, a nie tylko pierwszej. Teraz obie instancje mają w sumie pięć lat na dochodzenie podatku. Oczywiście można ten termin wydłużać. Nie widzę jednak powodu, dlaczego mamy dać organom czas na niepodejmowanie działań. Od podatników oczekuje się sprawnego terminowego rozliczenia pod groźbą odsetek za zwłokę i sankcji karnych skarbowych. Wobec organów nie ma żadnej zachęty ani sankcji, które przyśpieszałby działanie. Wręcz przeciwnie, w stosunku do obecnego stanu prawnego fiskus dostanie dodatkowy czas.

Ireneusz Krawczyk: Jeżeli chodzi o maksymalny termin na wymiar podatku, to w projekcie będą dwa terminy: trzy- i pięcioletni. Trzyletni będzie dotyczył zdecydowanej większości podatników. Dłuższy dotyczyłby prowadzących działalność gospodarczą. Wprawdzie organ pierwszej instancji będzie miał więcej czasu, ale jego decyzja będzie musiała być przemyślana. Uchylenie takiej decyzji przez organ odwoławczy może spowodować, że nie uda się już organowi pierwszej instancji wydać nowej decyzji i nastąpi przedawnienie. Wyliczanie maksymalnego terminu przedawniania nie ma sensu, ponieważ zakłada sytuację nietypową, polegającą na zaistnieniu wszystkich przesłanek zawieszenia i przerwania biegu przedawnienia w stosunku do jednego podatnika. W rzeczywistości termin przedawnienia będzie krótszy niż obecnie, bo po 3 latach zdecydowana większość podatników będzie mogła zapomnieć o tych rozliczeniach. Dodatkowo termin przedawnienia będzie liczony już od upływu terminu płatności, a nie od końca roku.

Filip Świtała: Zaproponowany w nowej ordynacji model przedawnienia wprowadza ochronę podatników, której nie ma w obecnych przepisach. Wprowadza jasne zasady przedawnienia wymiaru i poboru, którymi nie będzie można manipulować. W obecnych przepisach możliwe jest niemal nieograniczone przedłużanie biegu terminu przedawnienia w związku z możliwością przemiennego i wielokrotnego jego przerywania i zawieszania. Teoretycznie, jeżeli zdarzy się kilka nieoczekiwanych i niezwykle mało prawdopodobnych zbiegów okoliczności, to przedawnienie może trwać 25 lat. Ale w rzeczywistości taki zbieg szeregu niezwykle mało prawdopodobnych okoliczności się nie zdarza. W większości przypadków zobowiązania będą się przedawniać po upływie pięcioletniego terminu przedawnienia wymiaru, a w przypadku zobowiązań wymierzonych decyzją lub wynikających z deklaracji i niespłaconych – po upływie pięcioletniego terminu poboru.

Jak oceniają państwo propozycje dotyczące niewładczych metod załatwiana sporów?


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • wer(2018-12-28 15:19) Zgłoś naruszenie 10

    "Teoretycznie, jeżeli zdarzy się kilka nieoczekiwanych i niezwykle mało prawdopodobnych zbiegów okoliczności, to przedawnienie może trwać 25 lat. " HI HI projektodawcy nie znają pomysłowości urzędników skarbowych. Miało być tak, a będzie tak jak zawsze, czyli wyjątek stanie się regułą. Zapewniam.

    Odpowiedz
  • Bert(2018-12-28 23:24) Zgłoś naruszenie 10

    dalsze holowanie tego gniota to żenujące trwonienie zasobów

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane