Facebook, Apple, Google, Amazon zapłacą w 2019 r. podatek cyfrowy nad Sekwaną nawet jeśli nie będzie zgody na wprowadzenie wspólnej, unijnej daniny od koncernów.

Zapowiedział to na niedawnej konferencji prasowej francuski minister finansów Bruno de Maire. Zapewnił przy tym, że internetowe koncerny zapłacą daninę czyli tzw. GAFA tax za cały 2019 r. Opodatkowany ma zostać przede wszystkim przychód z reklam internetowych, a francuski budżet zyska w ten sposób nawet 500 mln euro. Pojawiły się też już spekulacje, że usztywnienie francuskiego stanowiska wobec cyfrowych gigantów ma związek z protestami ruchu „żółtych kamizelek”, który oskarża prezydenta Macrona o ogromne zwiększenie obciążeń fiskalnych dla zwykłych obywateli. Niezależnie od tego własny podatek cyfrowy i to już w 2019 r. chcą wprowadzić Hiszpania, Włochy i Wielka Brytania. Podobnego kroku nie wyklucza także polski fiskus, ale ciągle liczy na unijną zgodę. – Ministerstwo Finansów analizuje przepisy istniejące i proponowane w innych krajach. Nadal uczestniczymy w pracach na poziomie unijnym, starając się wypracować konsensus akceptowalny dla wszystkich państw członkowskich UE – odpowiedział resort na pytanie DGP.

Przypomnijmy, że w marcu br. Komisja Europejska opublikowała projekt zgodnie z którym koncerny zapłaciłyby w całej UE 3-proc. daninę od przychodów ze sprzedaży przestrzeni reklamowej w sieci, sprzedaży danych wygenerowanych dzięki informacjom o użytkownikach i od przychodów internetowych pośredników, którzy zajmują się kojarzeniem stron zainteresowanych np. wyświadczeniem jakiejś usługi czy sprzedażą towaru. Podatek miałby dotknąć 150 największych firm internetowych (głównie amerykańskich) o globalnych przychodach wyższych niż 750 mln euro i europejskich wyższych niż 50 mln euro.

Reklama

4 grudnia na posiedzeniu unijnej Rady ds. Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN) projekt KE przepadł na skutek sprzeciwu, jaki wyraziły m.in. Irlandia i kraje nordyckie. Podnoszono m.in. argument, że koszty nowej daniny zostaną przerzucone na unijne firmy, które zapłacą więcej za usługi internetowe. To zaś oznacza podwyżki dla wszystkich unijnych internautów. Takiej sytuacji nie wykluczyła nawet KE, przedstawiając swój projekt.

W lutym 2019 r. KE ma opublikować kolejny, kompromisowy projekt zgodnie z którym podatek od internetowych korporacji był pobierany tylko od przychodów z reklam. Popiera to Austria, ale już Hiszpania krytykuje – za brak ambicji, a Irlandia ciągle jest niechętna jakiejkolwiek wspólnej europejskiej daninie. Tak głębokie podziały były również jednym z powodów, które wskazał Bruno de Maire tłumacząc dlaczego krajowy, francuski podatek jest niezbędny.