Przedsiębiorcy bardziej opłaci się używać auta zięcia albo teściów niż kupić swoje, jeżeli nie chce go wprowadzić do ewidencji środków trwałych – wynika ze zmian uchwalonych przez Sejm.
Chodzi o koszty używania samochodów osobowych na potrzeby prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej. Czyli wydatki na paliwo, wymianę opon, płyn do spryskiwaczy, przeglądy, części samochodowe.

Co i kiedy można odliczyć