Brakuje dziś pełnomocnictw, które pozwoliłyby doradcy zająć się np. wszystkimi sprawami z zakresu danego podatku, np. VAT bądź od nieruchomości – twierdzą eksperci. Projekt nowej ordynacji nie przewiduje zmiany w tym zakresie.
Obecna ordynacja przewiduje cztery rodzaje pełnomocnictw: ogólne, szczególne, do doręczeń oraz do podpisywania deklaracji.
Zdaniem profesjonalnych pełnomocników – doradców podatkowych, radców prawnych, adwokatów – pełnomocnictwa szczególne są zbyt wąskie, za to ogólne – zbyt szerokie.

Do konkretnej sprawy

Reklama
Pełnomocnictwo szczególne upoważnia do działania we wskazanej sprawie, należącej do właściwości organu podatkowego. Wymaga to złożenia pełnomocnictwa do akt konkretnej sprawy. – Nie bez podstaw organy podatkowe interpretują je jako pełnomocnictwo tylko do konkretnej, szczególnej sprawy – mówi Mirosław Siwiński, dyrektor departamentu podatków w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego.

Reklama
Dlatego w praktyce urzędnicy kwestionują pełnomocnictwa szczególne, jeśli są one udzielone np. do wszystkich spraw VAT danego podatnika. Pytają, do której sprawy zostało złożone.
– Pełnomocnictwo szczególne jej najbardziej przydatne w kontroli podatkowej i późniejszym postępowaniu podatkowym – wyjaśnia Marek Kolibski, radca prawny i partner w KNDP.
– To oznacza, że jeśli doradca ma pełnomocnictwo szczególne, ale nie została jeszcze wszczęta wobec podatnika np. kontrola lub postępowanie, to pismo o ich wszczęciu trafi do podatnika, a nie jego doradcy – dodaje Michał Goj, doradca podatkowy i partner w EY.

Zbyt duży formalizm

Problemem są też formularze pełnomocnictw, zwłaszcza szczególnego. – Jest on tragicznie drobiazgowy. Nie ułatwia życia, a wręcz przeciwnie. Przykładowo, skąd pacjent w szpitalu ma wziąć formularz, aby udzielić pełnomocnictwa swojemu prawnikowi? – narzeka Marek Kolibski.
Michał Goj podaje inny przykład uciążliwości pełnomocnictwa szczególnego – problem ze wskazaniem właściwego organu. Sprawy dotyczące podatku u źródła, czy podatków lokalnych toczą się często przed wieloma organami w kraju. – Przygotowywanie kilkudziesięciu pełnomocnictw w takim przypadku byłoby niedorzecznością – mówi Michał Goj.
Zdaniem Marka Kolibskiego formularze należy mocno uprościć lub wręcz zlikwidować, dopuszczając opcję udzielenia pełnomocnictwa adwokatowi, radcy prawnemu i doradcy podatkowemu bez formularza, a więc na zwykłej kartce.
– Profesjonalny pełnomocnik sam dobrze zadba o to, aby nie było wątpliwości co do zakresu umocowania i osoby mocodawcy – przekonuje ekspert KNDP.

Ogólne dla księgowych

Rozwiązaniem problemów z pełnomocnictwem szczególnym nie jest pełnomocnictwo ogólne.
Upoważnia ono do działania we wszystkich sprawach podatkowych oraz w innych należących do właściwości organów podatkowych. – Wystawienie czy przyjęcie takiego pełnomocnictwa jest jednak bardzo poważną decyzją zarówno dla mocodawcy, jak i pełnomocnika. W obrocie profesjonalnym powierzenie z góry wszystkich spraw jednemu pełnomocnikowi należy do rzadkości – mówi Michał Goj.
Mirosław Siwiński dodaje, że jeśli doradca zgodzi się przyjąć pełnomocnictwo ogólne, to może dostawać pisma w sprawach, których się nie spodziewa. Przestrzega przez tym Marek Kolibski. – Pełnomocnictwo ogólne czyni z pełnomocnika dyżurnego odbiorcę wszelkiej korespondencji we wszelkich sprawach podatkowych, w tym np. w sprawie zaliczenia kilkudziesięciu złotych nadpłaty.
Na dodatek nie ma jasnych przepisów, które pozwalałyby np. wyłączyć pełnomocnika ogólnego z danej sprawy w inny sposób niż przez wypowiedzenie pełnomocnictwa ogólnego. – Trudno jest więc np. przekierować doręczenia w jakichś sprawach, np. z zakresu podatku od nieruchomości, do rąk samego podatnika. Również z tego powodu doradcy nie chcą być pełnomocnikami ogólnymi – wskazuje Michał Goj.
W ocenie ekspertów, pełnomocnictwo ogólne sprawdza się w biurach rachunkowych. Natomiast dla prawników i doradców podatkowych może być zbyt dużym ciężarem organizacyjnym. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy profesjonaliści pracują wyłącznie dla danej firmy (wewnętrzni prawnicy lub doradcy).

Potrzebne rodzajowe

Doradcy zgodnie twierdzą, że brakuje im czegoś między pełnomocnictwem ogólnym a szczególnym. Czyli pełnomocnictwa rodzajowego. Jak wyjaśnia Mirosław Siwiński, byłoby ono udzielane nie do konkretnej, już wszczętej kontroli, czy postępowania, ale np. do wszystkich spraw w zakresie VAT bądź dotyczących podatku dochodowego.
– Dzięki temu pisma z urzędu dotyczące VAT trafiałyby od razu do pełnomocnika – mówi Michał Goj.
Okazją do wprowadzenia pełnomocnictw rodzajowych byłby projekt nowej ordynacji podatkowej. Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego uznała jednak, że taki instrument nie jest potrzebny. W uzasadnieniu projektu ordynacji komisja podała, że na koniec sierpnia 2017 r. ustanowionych było około 55 tys. pełnomocników ogólnych. Uznała więc, że upoważnienie tego typu się przyjęło i nie ma potrzeby wprowadzania pełnomocnictw rodzajowych.
Projekt nowej ordynacji zakłada więc pięć kategorii pełnomocnictw: ogólne, szczególne, do doręczeń w kraju, szczególne tymczasowe oraz do podpisywania deklaracji.