Radcy prawnemu, który nie ma adresu e-PUAP, fiskus powinien doręczać pisma tradycyjną pocztą – orzekł WSA w Gliwicach.
Spór o to zaczął się od decyzji ustalającej wysokość podatku od nieruchomości. Odwołanie od niej wniósł pełnomocnik podatnika (radca prawny). Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że nie może go rozpatrzyć, bo pełnomocnictwo szczególne na druku PPS-1 nie wskazywało adresu e-PUAP do doręczeń. Tymczasem, zgodnie z art. 144 par. 5 ordynacji podatkowej doręczanie pism profesjonalnym pełnomocnikom powinno się odbywać za pomocą środków komunikacji elektronicznej albo w siedzibie organu.
SKO powołało się też na art. 144 par. 2 ordynacji. Wynika z niego, że jeśli ustawa mówi o doręczaniu pism drogą elektroniczną, to odbywa się to przez portal podatkowy lub elektroniczną skrzynkę podawczą.
Reklama
W odpowiedzi radca wyjaśnił, że nie ma konta e-PUAP i korespondencja powinna być mu wysyłana tradycyjną pocztą. W rezultacie SKO nie rozpatrzyło odwołania przedsiębiorcy.
Po stronie przedsiębiorcy stanął WSA w Gliwicach. Przypomniał, że pisma mogą być doręczane profesjonalnym pełnomocnikom tradycyjną pocztą, gdy wystąpią problemy techniczne uniemożliwiające przesłanie pism przez internet. Takim problemem – zdaniem sądu – jest brak adresu e-PUAP, do założenia którego pełnomocnik nie jest zobowiązany.
WSA powołał się na wyrok z 22 marca 2017 r. (sygn. akt I GSK 166/17), w którym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nieposiadanie adresu elektronicznego przez pełnomocnika profesjonalnego nie jest naruszeniem prawa. Jeżeli nie ma on takiego adresu, to mamy do czynienia wyłącznie z problemem technicznym w rozumieniu art. 144 par. 3 ordynacji.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Gliwicach z 23 sierpnia 2018 r., sygn. akt I SA/Gl 679/1