Ministerstwo Finansów zaproponowało, by opłata za interpretację indywidualną wynosiła 2 tys. zł, jeżeli opisany we wniosku stan faktyczny będzie skomplikowany. To zaskakujące, zważywszy na to, że od dwóch lat trzeba już płacić 20 tys. zł za opinię zabezpieczającą przed zastosowaniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
Z reguły stany faktyczne opisywane we wnioskach o taką opinię nie są proste, przez co rodzą podejrzenie niedozwolonej optymalizacji podatkowej. Zanim więc szef Krajowej Administracji Skarbowej pochyli się nad pytaniem, trzeba na wejściu wydać 20 tys. zł.
Transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi bywają jeszcze bardziej skomplikowane, więc kto chce się porozumieć z ministrem finansów co do metody ustalania kosztów i przychodów podatkowych, musi dziś wyłożyć minimum 5 tys. zł, a i to pod warunkiem, że porozumienie jest jednostronne, a firma – krajowa (zagraniczni płacą nie mniej niż 20 tys. zł). Gdy do stołu z ministrem zasiadają dwa lub więcej podmiotów, minimalna stawka rośnie 10-krotnie, tj. do 50 tys. zł. Maksymalna to 200 tys. zł.