Twórca nie odliczy podwyższonych kosztów uzyskania przychodu, jeśli prawa do utworu, który stworzył, od początku należały do pracodawcy – stwierdził dyrektor KIS.
Aleksandra Bembnista ekspert w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC / Dziennik Gazeta Prawna
Pytanie zadał programista, który w 2017 r. odbył w USA trzymiesięczne odpłatne praktyki zawodowe. W umowie z tamtejszym pracodawcą zobowiązał się stworzyć oprogramowanie. Czas jego pracy nie był ewidencjonowany i – jak sam to ujął – „panowała duża swoboda w określaniu godziny pracy czy przerwy na posiłek”. Przyjęto, w sposób dorozumiany, że każdy zatrudniony zajmuje się swoimi obowiązkami średnio przez 40 godzin tygodniowo. Mężczyzna wywiązał się ze swoich zadań i został za to odpowiednio wynagrodzony.
Podpisana przez niego umowa przewidywała wprost, że to pracodawca, a nie pracownik ma prawo do wszelkich stworzonych przez niego utworów.
Było to zgodne z przepisami stanu Kalifornia, gdzie pracował mężczyzna.
Po powrocie do Polski mężczyzna rozliczył się z fiskusem z dochodów za 2017 r. W zeznaniu wykazał także zarobki z USA, które pomniejszył o 50-proc. koszty uzyskania przychodu (przysługujące twórcom). Uważał, że skoro z umowy nie wynikało, by przysługiwało mu „dodatkowe” wynagrodzenie za przeniesienie majątkowych praw autorskich, to de facto honorarium autorskim była jego pensja i to do niej mają zastosowanie podwyższone koszty podatkowe.
Nie zgodził się z tym dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Zwrócił uwagę na art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy o PIT , w świetle którego podwyższone koszty podatkowe mogą być stosowane tylko, gdy wynagrodzenie jest wypłacane za przeniesienie autorskich praw majątkowych. Jeśli zatem pracodawca był od początku ich właścicielem, to nie musiał płacić za ich przeniesienie na swoją rzecz – zauważył dyrektor KIS.
Uznał zatem, że programiście nie przysługują z tego tytułu 50-proc. koszty uzyskania przychodu.

opinia

Bez zapisu w umowie nie ma 50 proc. kosztów

Trudno w tej sprawie odmówić racji organowi podatkowemu. Chodziło o nabycie pierwotne, oznaczające, że w razie braku odmiennych zapisów w umowie o pracę, pracownik nie jest nawet przez chwilę właścicielem praw autorskich do programu komputerowego.
W Polsce mówi o tym art. 74 ust. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1191). Zgodnie z nim „prawa majątkowe do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej”. Nie oznacza to jednak, że w praktyce polscy programiści nie mają prawa do 50 proc. kosztów.
Najczęściej bowiem zasada zapisana w art. 74 ust. 3 prawa autorskiego jest modyfikowana w umowie o pracę, gdzie dodaje się, że niezbędnym elementem nabycia praw autorskich przez pracodawcę jest przyjęcie przez niego utworów stworzonych przez pracownika.
Umowy o pracę wskazują również najczęściej, jaka część wynagrodzenia należnego pracownikowi będzie wypłacana jako honorarium za nabycie autorskich praw majątkowych. Powinny też zostać spełnione warunki formalne, np. dotyczące ewidencjonowania stworzonych utworów. W przeciwnym razie pracownik nie skorzysta z 50-proc. kosztów podatkowych.
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 25 czerwca 2018 r.,\nr 0115-KDIT2-1.4011.168.2018.3.KK.