Nie dojdzie do przedawnienia podatkowego, jeżeli fiskus rozpocznie postępowanie karnoskarbowe i w piśmie do podatnika przywoła odpowiedni przepis ordynacji (art. 70 par. 6 pkt 1).
To sedno wczorajszej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego. Poszerzony skład uznał, że wystarczy poinformowanie podatnika, że bieg terminu został zawieszony wskutek przesłanki z art. 70 par. 6 pkt ordynacji. To oznacza, że fiskus nie musi przytaczać treści tego przepisu ani wskazywać, czy przyczyną zawieszenia jest wszczęcie postępowania w sprawie o przestępstwo czy wykroczenie skarbowe. Tym bardziej nie musi podawać przepisów odnoszących się do zarzucanego czynu (z kodeksu karnego skarbowego).

Bez zaskoczenia

Uzasadniając uchwałę, sędzia Artur Mudrecki wyjaśnił, że taki sposób informowania podatników jest zgodny z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2012 r. (sygn. akt P 30/11).
Reklama
W wyroku tym trybunał orzekł, że aby doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia w związku ze wszczęciem postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, podatnik musi zostać o tym poinformowany.

Reklama
Wskutek tego w ordynacji podatkowej znalazł się art. 70c, zgodnie z którym takie zawiadomienie stało się konieczne. Nie doprecyzowano jednak, jak ma ono wyglądać. Słowem, czy fiskus ma zawiadamiać o przyczynie (wszczęciu postępowania skarboskarbowego) czy o skutku (zawieszeniu biegu terminu przedawnienia).
Sam TK stwierdził jedynie, że „z chwilą upływu 5-letniego terminu przedawnienia podatnik musi zostać poinformowany, że przedawnienie nie następuje, bo jego bieg został zawieszony w związku z wszczęciem postępowania karnoskarbowego”.
Spór dotyczył więc szczegółowości takiego zawiadomienia.

Spór o treść

Wczorajsza uchwała zapadła na tle sprawy spółki, która otrzymała zawiadomienie o następującej treści: „z dniem 20 października 2014 r., na skutek przesłanki z art. 70 par. 1 pkt 6 ordynacji podatkowej, nastąpiło zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego z tytułu podatku VAT w okresie od 25 lutego 2009 r. do 25 listopada 2010 r. za miesiące od stycznia 2009 r do października 2010 r.”. Potem urząd wezwał członków zarządu do stawiennictwa w charakterze podejrzanych w sprawie o przestępstwo skarbowe. Wszystko działo się jeszcze przed upływem przedawnienia.
Spółka uważała jednak, że do zawieszenia przedawnienia nie doszło, bo treść zawiadomienia była niewystarczająca. Nie wynikało z niej bowiem, że spółka jest podejrzana, jaki czyn się jej zarzuca, ani nawet, czy chodzi o przestępstwo czy wykroczenie skarbowe.
WSA w Łodzi uznał, że treść zawiadomienia była wystarczająca i że spółka miała świadomość tego, z jakiego powodu bieg terminu przedawnienia został zawieszony. W zawiadomieniu wskazano bowiem, o jakie zobowiązanie i za jaki okres chodzi. Te same daty znalazły się w wezwaniu do stawiennictwa członków zarządu w charakterze podejrzanych. Gdy sprawa trafiła do NSA, zwykły skład orzekający zdecydował, że potrzebna będzie uchwała w sprawie treści zawiadomień.
Dotychczas orzecznictwo w tego typu sprawach było rozbieżne. Część sądów uważała, że w zawiadomieniu wystarczy przywołać art. 70 par. 6 pkt 1 ordynacji, bo na tej podstawie podatnik jest w stanie powziąć wiedzę o przyczynie zawieszenia. Inne – że trzeba przytoczyć treść tego przepisu, a nawet podać przepis odnoszący się do zarzucanego czynu (z kodeksu karnego skarbowego).

orzecznictwo

Uchwała NSA z 18 czerwca 2018 r., sygn. akt I FPS 1/18 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia