Zbycie altanki, drzew i krzewów położonych na terenie ROD to przychód ze sprzedaży rzeczy, a nie z praw majątkowych – potwierdził NSA.



To już drugi taki wyrok sądu kasacyjnego. Poprzedni zapadł 6 kwietnia 2017 r. (sygn. akt II FSK 3660/16). Z obu wynika, że działkowcy nie płacą PIT od zbycia altanki, drzew i krzewów, jeśli od ich wzniesienia lub zasadzenia minęło co najmniej pół roku.
Przez lata fiskus żądał z tego tytułu podatku. Niekorzystne dla podatników orzeczenia zapadały też w sądach wojewódzkich, m.in. w Poznaniu (sygn. akt I SA/po 450/14) i Gdańsku (sygn. akt I SA/Gd 1/13). Oba są prawomocne.
Reklama
Ostatecznie okazało się jednak, że racja leży po stronie działkowców.

Reklama
Problem wziął się z tego, że osoby, które gospodarują rodzinnymi ogródkami działkowymi nie są ich właścicielami, tylko dzierżawcami. Fiskus wyciągnął z tego wniosek, że wznoszone przez nie obiekty i nasadzenia nie są rzeczami odrębnymi od gruntu.
Argumentem ma być art. 48 kodeksu cywilnego, z którego wynika, że budynki i inne urządzenia trwale związane z gruntem stanowią jego części składowe i nie mogą być odrębnym przedmiotem własności. A to, według fiskusa, oznacza, że podatnik powinien rozliczyć przychód z ich sprzedaży w ramach praw majątkowych.
Spór w tej sprawie toczyła podatniczka, która dzierżawiła działkę położoną na terenie rodzinnych ogródków działkowych i została przyjęta w poczet członków Polskiego Związku Działkowców. Wybudowała altanę i zasadziła drzewa oraz krzewy. Ostatecznie jednak sprzedała prawo do użytkowania działki wraz z altanką i nasadzeniami.
Sądziła, że nie zapłaci podatku dochodowego, bo od nasadzeń i wzniesienia altanki dawno minęło pół roku. Argumentowała, że wynagrodzenie za znajdujące się na działce nasadzenia, urządzenia i obiekty należy zaliczyć do przychodu ze zbycia innych rzeczy (o których mowa art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT).
Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu uznał jednak, że altana, ogrodzenie i nasadzenia to nie rzeczy, tylko nakłady dzierżawcy. Przychód z ich sprzedaży powinien być więc traktowany jako przychód z praw majątkowych (art. 10 ust. 1 pkt 7 ustawy o PIT). To oznaczało, że podatniczce nie przysługuje zwolnienie i że musi zapłacić PIT według skali podatkowej (18 lub 32 proc.). Do takiego samego wniosku doszedł WSA w Poznaniu.
Innego zdania był jednak NSA. Jak wyjaśniła sędzia Beata Cieloch, pieniądze otrzymane przez działkowca są przychodem ze zbycia rzeczy, a nie z praw majątkowych. W związku z tym, jeśli do sprzedaży dojdzie po upływie pół roku, to nie ma podatku dochodowego.
Sędzia podzieliła przy tym argumentację NSA zaprezentowaną w wyroku z 6 kwietnia 2017 r. NSA powołał się wtedy na art. 30 ust. 2 ustawy o ROD, z którego wynika, że nasadzenia, urządzenia i obiekty znajdujące się na działce stanowią własność działkowca. Ma więc do nich zastosowanie art. 10 ust. 1 pkt 8 lit d ustawy o PIT – uznał sąd.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 17 maja 2018 r., sygn. akt II FSK 1242/16.