Samorządy stracą

Obecnie niezależnie od tego, czy rolnicy osiągają dochody z prowadzenia gospodarstwa rolnego czy nie, płacą podatek rolny. Nowa koncepcja zakłada wprowadzenie opodatkowania tych dochodów podatkiem dochodowym. Anna Drabik wskazuje, że podatnicy mogliby zdecydować, czy nadal chcą płacić podatek rolny czy podatek dochodowy. Propozycja rządu ma na celu zrównanie prawa do formy opodatkowania dla wszystkich osiągających dochody z prowadzenia gospodarstw rolnych. Nie będzie miała znaczenia przy wyborze metody opodatkowania wielkość gospodarstwa.

- Opcjonalnie wybierany sposób opodatkowania poprawiłby kondycję finansową małych gospodarstw, które obecnie niezależnie od tego, czy osiągają dochód czy nie, muszą ponieść obciążenie podatkowe - wskazuje Anna Drabik.

Ostrzega, że samorządy stracą stały, regularny dochód z podatku rolnego, wzrosną koszty obsługi fiskalnej, co może spowodować konieczność dopłat z budżetu państwa do budżetów jednostek samorządowych.

Rolnicy zyskają

Na razie PSL nie przedstawiło szczegółowych rozwiązań dotyczących objęcia rolników PIT. Krzysztof Nowicki, ekspert z kancelarii prawniczej Magnusson, uważa, że proponowana zmiana może okazać się dobrym rozwiązaniem dla wielu rolników. Obecnie rolnik niezależnie od wysokości swojego dochodu musi płacić zryczałtowany podatek rolny. Oznacza to, że rzesza rolników osiągających niskie dochody musi płacić podatek ryczałtowy nawet przy niskich dochodach.

- Zgodnie z pomysłem PSL rolnik będzie miał możliwość wyboru między obecną formą podatku rolnego a podatkiem dochodowym. Dzięki takiemu rozwiązaniu będzie mógł wybrać bardziej opłacalną dla siebie metodę opodatkowania - zauważa Krzysztof Nowicki.

Dodaje, że brak szczegółów dotyczących objęcia PIT lub CIT (w niektórych przypadkach) uniemożliwia określenie konsekwencji takiego rozwiązania, niemniej jednak wprowadzenie podatku dochodowego umożliwi poznanie faktycznych dochodów rolników oraz będzie w przypadku rolników mniej zamożnych stanowiło możliwość zmniejszenia obciążeń wobec fiskusa.