Jeszcze w tym roku cała administracja publiczna będzie musiała przyjmować elektroniczne faktury wystawiane przez wykonawców – zakłada projekt ustawy, który niebawem ma zostać przedstawiony przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.
Założenia do projektu ustawy o fakturowaniu elektronicznym w zamówieniach publicznych zostały przyjęte przez rząd już jesienią 2016 r., ale od tego czasu nie przedstawiono samego projektu. Dopiero teraz został on zapowiedziany w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Można więc spodziewać się, że niebawem trafi do konsultacji. Czasu jest już coraz mniej, bo nowa ustawa ma za zadanie wdrażać unijną dyrektywę 2014/55/UE o elektronicznym fakturowaniu w dostawach publicznych, która wymaga, aby do 27 listopada 2018 r. zamawiający obligatoryjnie akceptowali e-faktury wystawiane przez wykonawców zamówień publicznych.
Projekt wprowadzi obowiązek przyjmowania przez administrację publiczną e-faktur ustrukturyzowanych, czyli takich, które pozwalają na automatyczne przekazywanie i przetwarzanie w komputerowych systemach finansowo-księgowych. Nie chodzi więc o pliki w postaci obrazu graficznego, które wprawdzie można przesłać jako skany przez internet, ale ostatecznie ktoś potem znów musi przepisać dane do komputera.
Reklama
Zgodnie z założeniami przyjętymi w 2016 r. w pierwszym etapie ustawa miała zobowiązywać zamawiających do przyjmowania ustrukturyzowanych e-faktur. W drugim, do ich wystawiania mieli zostać zmuszeni wykonawcy. Do 2020 r. papierowe i nieustrukturyzowane faktury miały więc zniknąć z rynku zamówień publicznych.
Nie udało nam się ustalić, czy założenia te pozostają aktualne. Pewne jest, że administracja publiczna będzie musiała przyjmować e-faktury. Czy przedsiębiorcy realizujący zamówienia publiczne będą zmuszeni do ich wystawiania? Z opisu projektu zamieszczonego w wykazie prac legislacyjnych wynika jedynie, że ma on przewidywać „możliwość ich wystawiania i wysyłania przez wykonawców”.
Już samo zobowiązanie administracji do odbioru ustrukturyzowanych e-faktur będzie stanowiło nie lada wyzwanie. Z badań przeprowadzonych w 2014 r. wynikało, że ok. 74 proc. urzędów w ogóle nie odbiera ich drogą elektroniczną. Pomóc ma im w tym platforma elektronicznego fakturowania, której zasady funkcjonowania określi projekt. System ma pozwolić na przetwarzanie dokumentów, w tym także wystawianie noty korygującej, noty księgowej czy potwierdzenia dostawy. Jego wprowadzenie da państwu też lepszą kontrolę nad finansami publicznymi. Będzie dokładnie wiadomo, ile i na co dany zamawiający wydał pieniędzy i do jakiej firmy one trafiły. Docelowo ma przynieść spore oszczędności, nie tylko zresztą w wymiarze finansowym, ale też środowiskowym (mniejsze zużycie papieru).