Spór w tej sprawie toczyła z fiskusem fundacja, która wzięła 450 tys. zł pożyczki i zapłaciła od niej do urzędu skarbowego 2 proc. PCC. Później jednak uznała, że podatek nie był należny.
Argumentowała, że pożyczka została w całości wydana na budowę, organizację i prowadzenie przedszkola założonego przez fundację. Pożyczone pieniądze zostały wydane na prace budowlane i przystosowanie pomieszczeń do celów przedszkolnych, na opłacenie czynszu i mediów związanych z jego prowadzeniem oraz na zatrudnienie pracowników.
Fundacja powołała się na art. 2 ust. 1 lit. f ustawy o PCC, który mówi, że nie podlegają opodatkowaniu czynności cywilnoprawne w sprawach nauki, szkolnictwa i oświaty pozaszkolnej oraz zdrowia.
Reklama
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uznał jednak, że czynności, o których mowa w tym przepisie, trzeba rozumieć wąsko. Nie mieszczą się tu prace budowlane prowadzone w celu przystosowania pomieszczeń do prowadzenia przedszkola, opłacanie czynszu, mediów i wynagrodzeń pracowników przedszkola – stwierdził. Wyjaśnił, że zwolnienie dotyczy wyłącznie takich czynności, które mają jedynie bezpośredni związek ze sprawami szkolnictwa i oświaty pozaszkolnej.
Innego zdania były sądy obu instancji. Zarówno WSA w Warszawie, jak i NSA orzekły, że art. 2 ust. 1 lit. f ustawy o PCC nie przewiduje podziału czynności na bezpośrednio lub pośrednio dotyczące spraw szkolnictwa i oświaty pozaszkolnej. W związku z tym pojęcie „w sprawach szkolnictwa” należy rozumieć szeroko. Tym samym należy przyjąć, że pożyczka, która zostanie wykorzystana na budowę, organizację i prowadzenie przedszkola, jest pożyczką udzieloną w tym celu, aby było możliwe prowadzenie szkolnictwa i oświaty pozaszkolnej – stwierdziły sądy.
Uznały, że wykładnia fiskusa narusza zasadę in dubio pro tributario, zgodnie z którą niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego rozstrzyga się na korzyść podatnika.
Wyrok NSA z 12 grudnia 2017 r., sygn. akt II FSK 2641/15