Spór toczył się o to, czy wydanie odzieży polskiej firmie (komisantowi) przez firmę niemiecką (komitenta) jest wewnątrzwspólnotowym nabyciem towarów (WNT) i kiedy polska spółka będzie musiała rozliczyć podatek od towarów i usług.
Reklama
Firma brała w komis odzież z Niemiec, aby ją następnie sprzedawać. Ubrania przywoziła do sklepów zlokalizowanych na terenie całej Polski niemiecka firma. Do czasu ich sprzedaży pozostawały one jej własnością.

Reklama
Polska firma (komisant) sprzedawała odzież we własnym imieniu, ale na rachunek komitenta. Nie miała prawa do swobodnego dysponowania towarami. Nie ponosiła też odpowiedzialności za ewentualne zniszczenia i kradzieże.
Komitent wystawiał fakturę i otrzymywał zapłatę, gdy ubrania zostały sprzedane. Jego wynagrodzenie było pomniejszane o prowizję należną komisantowi (firmie polskiej).
Nie wszystkie ubrania były sprzedawane od razu. Część sprzedawano później, a niekiedy leżały one w sklepie i nie wiadomo było, czy w ogóle zostaną sprzedane i po jakiej cenie.
Polska spółka (komisant) uważała, że wzięcie odzieży w komis nie jest dla niej WNT. W związku z tym nie zamierzała rozliczać VAT, dopóki nie sprzeda towarów i nie otrzyma faktury od komitenta.
Dwie transakcje
Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził jednak, że w tej sprawie występują dwie odrębne transakcje. Pierwszą jest wzięcie towarów w komis od niemieckiej spółki, które należy traktować u komisanta jako WNT. Drugą transakcją jest dostawa towarów przez polską firmę na rzecz klienta. Obie te transakcje powinny być opodatkowane na odrębnych zasadach – wyjaśnił dyrektor izby.
Dlatego uznał, że obowiązek podatkowy w VAT po stronie polskiej spółki powstaje już wtedy, gdy niemiecki kontrahent wyda jej ubrania. Podatek miał być należny od całej ich wartości. Bez znaczenia miało być to, że Niemcy wystawiają faktury dopiero wtedy, gdy odzież zostanie faktycznie sprzedana.
Tego samego zdania był WSA we Wrocławiu. Stwierdził, że czynnością opodatkowaną VAT w ramach WNT jest już samo umieszczenie towarów w komisie. W związku z tym dostawca towarów (niemiecka firma) rozpoznaje u siebie wewnątrzwspólnotową dostawę towarów, co do zasady opodatkowaną stawką 0 proc. VAT, a nabywca (polska firma) rozlicza wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów według stawki krajowej.
Natomiast sprzedaż komisowa dokonywana przez polską firmę (komisanta) na rzecz klientów stanowi dostawę towarów – stwierdził WSA.
W ramach jednej dostawy
Inaczej orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Roman Wiatrowski wyjaśnił, że komis wewnątrzwspólnotowy, w ramach którego niemiecka firma wydaje towary firmie polskiej nie powoduje powstania WNT po stronie komisanta, tylko stanowi wydanie towarów w ramach dostawy krajowej. Tym samym obowiązek podatkowy w VAT po stronie komisanta powstaje dopiero w chwili, gdy sprzeda on towary. W przeciwnym wypadku komisant sam musiałby sfinansować kwotę VAT, nie mając pewności, czy towary zostaną sprzedane i po jakiej cenie. To – zdaniem NSA – mogłoby powodować trudności przy późniejszym odliczaniu podatku przy sprzedaży odzieży klientom.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 12 grudnia 2017 r., sygn. akt I FSK 350/16.