Sprzedawca będzie mógł zastrzec w umowie z nabywcą, że nie przyjmuje zapłaty w systemie podzielonej płatności – wyjaśnił Paweł Gruza, wiceminister finansów, podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych.
Komisja rozpatrywała w miniony czwartek projekt nowelizacji ustawy o VAT dotyczący wprowadzenia split paymentu. Zakłada on, że każdy podatnik będzie miał odrębny rachunek VAT, ale co do zasady to nabywca będzie decydował, czy przelać równowartość podatku na rachunek VAT sprzedawcy.
Reklama

Reklama
Paweł Gruza wyjaśnił, że kontrahenci będą mieli w tym zakresie swobodę, to znaczy będą mogli zapisać w umowie, że nie stosują nowego systemu. Jak wyjaśnia Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy i menedżer w Grant Thornton, takie zastrzeżenie będzie wiążące dla sprzedawcy i nabywcy.
– Jeżeli nabywca zignorowałby zapisy umowy, to będzie się to wiązać z odpowiedzialnością cywilnoprawną. Można jednak postawić pytanie, czy w takiej sytuacji ewentualna kara umowna będzie skuteczna, skoro nabywca będzie chciał skorzystać z mechanizmu, który umożliwia mu prawo podatkowe – zastanawia się ekspert.
Tylko w złotych
Wiceminister Gruza poinformował, że Ministerstwo Finansów nie zgodzi się na skrócenie terminu zwrotu VAT – z zakładanych 25 dni do 15. Resort uważa, że przewidywany termin 25 dni i tak jest wystarczająco krótki.
Wyjaśnił również, że na razie split payment obejmie tylko płatności w złotych. Trwają natomiast prace koncepcyjne w MF nad umożliwieniem przelewów walutowych. Chodzi o to, aby nabywca, płacąc sprzedawcy należność np. w euro lub w dolarach, mógł przelać w tej samej walucie równowartość podatku na konto VAT sprzedawcy.
Zdaniem Arkadiusza Łagowskiego taka zmiana jest konieczna, w przeciwnym razie wszyscy, którzy rozliczają się w walucie obcej, będą mieli problem. Nie będą bowiem mogli skorzystać z zachęt przeznaczonych dla podatników stosujących split payment (np. z szybszych zwrotów VAT).
– Problem mogą mieć również ci, którzy otrzymają płatność w ramach split paymentu w złotych, a sami płacą w walutach obcych – zwraca uwagę Arkadiusz Łagowski. Wyjaśnia, że wskutek tego podatek będzie się kumulował na ich rachunkach VAT.
Nie wszystkie płatności
Paweł Gruza wyjaśnił, że split payment nie obejmie płatności za faktury proforma. W ten sposób będzie można natomiast opłacać faktury zaliczkowe. – To logiczne, bo proforma nie jest fakturą w rozumieniu przepisów o VAT – komentuje Arkadiusz Łagowski.
Wiceminister potwierdził, że w systemie split payment będzie można dokonywać przelewów zbiorczych, czyli wielu płatności naraz, ale pod warunkiem, że podane zostaną dane z poszczególnych faktur.
– Problem mogą mieć pośrednicy finansowi, którzy tego nie robią – zauważa Arkadiusz Łagowski. Wyjaśnia, że często wykonują oni przelewy zbiorcze bez podawania danych z poszczególnych faktur.
– Jeżeli tego nie zmienią, nie będą mogli uwolnić się od odpowiedzialności solidarnej wraz ze sprzedawcą towarów lub usługodawcą za nierozliczony VAT – mówi Arkadiusz Łagowski.
Zdaniem wiceministra Gruzy jest to raczej problem techniczny, z którym pośrednicy powinni sobie poradzić.
Etap legislacyjny
Projekt nowelizacji ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1864) – po I czytaniu w Sejmie