Przedsiębiorca, który prowadzi działalność gospodarczą pod własnym imieniem i nazwiskiem, może udzielać firmowych pożyczek z prywatnego konta – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.



Wyjaśnił, że o tym, czy wsparcie zostało udzielone w ramach działalności gospodarczej, czy prywatnie, decyduje to, czy pożyczkodawca działa jak profesjonalista, a nie z jakiego rachunku przelał środki.
Reklama
Chodziło o podatnika, który pożyczył milion złotych od podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Nie zapłacił z tego tytułu podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), bo uznał, że pożyczka została udzielona w ramach działalności gospodarczej i była objęta VAT (tyle że była z niego zwolniona jako usługa pośrednictwa finansowego). A jeden podatek wyklucza drugi (art. 2 ust. 4 ustawy o PCC).

Reklama
Fiskus uznał jednak, że pożyczka została udzielona prywatnie i że w związku z tym mężczyzna powinien był w ciągu 14 dni zapłacić 2 proc. PCC. Mężczyzna tego nie zrobił i dlatego fiskus zażądał od niego podatku według sankcyjnej stawki 20 proc.
O tym, że pożyczka nie została udzielona w ramach działalności gospodarczej, miało świadczyć to, że była jedyną udzieloną przez pożyczkodawcę w ciągu roku. Nie została też przekazana z firmowego konta, tylko z prywatnego. Fiskus zwrócił też uwagę na to, że nie udokumentowano jej fakturą, a pożyczkodawca nie miał działalności pożyczkowej wpisanej do ewidencji.
Sądy były innego zdania. WSA w Krakowie zwrócił uwagę na to, że przedsiębiorca prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą wyłącznie pod swoim imieniem i nazwiskiem. Organy podatkowe niesłusznie więc ograniczyły się do sprawdzenia kryteriów formalnych, bo w tym wypadku oznaczenie firmy przedsiębiorcy było identyczne jak jego imię i nazwisko.
Sąd podkreślił, że w przypadku przedsiębiorców działających pod własnym imieniem i nazwiskiem prawo nie wymaga płatności za pośrednictwem firmowego rachunku. Ponadto pożyczkodawca skorygował swój PIT, wskazując odsetki od pożyczki jako przychód z działalności gospodarczej.
WSA zwrócił też uwagę na to, że podatnik kilkakrotnie zmieniał wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Obecnie wynika z niego, że zajmuje się też udzielaniem wsparcia finansowego. Nie ma pewności, jak było wcześniej – stwierdził sąd, wytykając fiskusowi braki w ustaleniach faktycznych.
Nie zgodził się również z tym, że pożyczka była jednorazowa. Zwrócił uwagę na to, że w kolejnych latach przedsiębiorca również ich udzielał.
Zdaniem sądu organy powinny więc były ustalić, czy w tej sprawie wystąpiły okoliczności wskazujące na profesjonalny obrót, a więc czy pożyczkodawca gromadził środki, które następnie przeznaczał na pożyczki, czy podejmował działania mające na celu pozyskiwanie klientów, czy reklamował swoją działalność itp.
Również sędzia NSA Jolanta Sokołowska zwróciła uwagę na to, że organ wybrał z materiału dowodowego to, co mu pasowało, pomijając okoliczności, które świadczyły na korzyść podatnika.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 12 września 2017 r., sygn. akt II FSK 2247/15.