Sprawa dotyczyła miasta, które w ramach realizacji zadań własnych prowadzi biuro rzeczy znalezionych. Biuro przyjmuje, przechowuje oraz – w określonych przypadkach – sprzedaje znalezione przedmioty. Miasto uważało, że ich sprzedaż jest bez VAT. Argumentowało, że czynności wykonywane przez biuro rzeczy znalezionych stanowią realizację zadań własnych, a nie działalność gospodarczą. Podkreśliło, że rzeczy przechodzą na jego własność z mocy prawa, niezależnie od jego woli.
Sprzedaż rzeczy znalezionych to odpłatna dostawa towarów
Innego zdania był dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Stwierdził, że sprzedaż rzeczy znalezionych jest odpłatną dostawą towarów opodatkowaną VAT, ponieważ aktywność miasta w tym zakresie nie różni się od działań innych podmiotów sprzedających towary. Wskazał, że jest to sprzedaż na podstawie umów cywilnoprawnych, a więc nieobjęta wyłączeniem przewidzianym w art. 15 ust. 6 ustawy o VAT.
Miasto nabywa rzeczy z mocy prawa. Czy wobec tego sprzedaż podlega VAT?
Miasto wygrało w sądzie I instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 244/22) orzekł, że sprzedaż rzeczy znalezionych nie ma cech profesjonalnej, zorganizowanej i zarobkowej działalności handlowej. Podkreślił, że miasto nabywa te przedmioty w sposób niezamierzony. W związku z tym sprzedając je, nie działa jako podatnik VAT, ponieważ nie prowadzi w tym zakresie działalności gospodarczej. W tym zakresie miasto wykonuje jedynie uprawnienia właścicielskie w ramach realizacji ustawowych obowiązków jednostki samorządu terytorialnego – stwierdził WSA.
Sprzedaż rzeczy znalezionych jest opodatkowana VAT
NSA uchylił ten wyrok. – Nie ma znaczenia, w jaki sposób miasto weszło w posiadanie tych rzeczy. Zasadnicze znaczenie ma to, że przy ich sprzedaży miasto nie działa jako organ władzy publicznej, lecz jak każdy inny podmiot – wyjaśniła sędzia Danuta Oleś. Dlatego – jak orzekł sąd kasacyjny – sprzedaż rzeczy znalezionych jest opodatkowana VAT.
Podstawa prawna
Wyrok NSA z 11 lutego 2026 r., sygn. akt I FSK 670/23