O tym, czy podopieczny fundacji będzie musiał zapłacić podatek od otrzymanego wsparcia, decyduje formuła umowy z nią, a nie cel, na który przeznaczane są pieniądze – wyjaśnił dyrektor KIS.
Reklama



Chodziło o matkę dziecka chorego na porażenie mózgowe. Chłopiec wymagał operacji, która mogła się odbyć tylko w USA. Jej koszt wynosił 250 tys. zł. Część tej kwoty (10 tys. zł) kobieta otrzymała od fundacji, która zbierała pieniądze na swój rachunek bankowy, a następnie przekazała je matce na podstawie umowy darowizny.
Kobieta sądziła, że nie zapłaci podatku, bo darowizna jest de facto pomocą społeczną. Pieniądze będą bowiem przeznaczone na ratowanie życia jej syna.
Limitowana darowizna

Reklama
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził jednak, że matka będzie musiała zapłacić podatek od spadków i darowizn. Wyjaśnił, że skoro pieniądze zostały przekazane jako darowizna, a darczyńcą jest fundacja, to wolne od podatku jest tylko 4902 zł. Tyle może bowiem przekazać jeden podmiot w ciągu kolejnych pięciu lat.
Dyrektor KIS przypomniał, że skutki podatkowe zależą od umowy o świadczenie pomocy zawieranej między fundacją a beneficjentem. Może to być darowizna, ale może być też inne świadczenie nieodpłatne, wszystko zależy od tego, jak umówią się strony – stwierdził.
Na subkonto wolne od PIT
Z wcześniejszych interpretacji indywidualnych wynika, że podatku nie będzie, jeśli pomiędzy fundacją a beneficjentem zostanie zawarta umowa o prowadzenie indywidualnego subkonta, a podopieczni będą otrzymywać pieniądze jako świadczenia pomocy społecznej.
W takiej sytuacji nie ma podatku od spadków i darowizn, bo fundacja nie jest darczyńcą. Nie ma też PIT, bo świadczenia pomocy społecznej są zwolnione z podatku dochodowego na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 79 ustawy.
Potwierdza to m.in. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (nr IBPB II/1/436-353/14/MCZ) wydana dla matki wcześniaka, która również korzystała z pomocy fundacji. Organ wyjaśnił, że pomoc świadczona przez fundację podlega przepisom ustawy o PIT , ale dochód jest w takiej sytuacji wolny od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 79 ustawy o PIT.
Warunek zwolnienia jest tylko taki, aby fundacja była organizacją pożytku publicznego, a w statucie miała zapisane m.in. świadczenie pomocy społecznej w rozumieniu ustawy z 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1118).
Ważna treść umowy
Dyrektor IS w Katowicach podkreślił również, że decydująca o formie opodatkowania jest treść umowy między beneficjentem a fundacją. W grę może bowiem wchodzić darowizna (art. 888 kodeksu cywilnego) albo świadczenie nieodpłatne wynikające z innego stosunku prawnego.
Strony umowy mogą więc wybrać rodzaj czynności prowadzącej do udzielania pomocy przy wykorzystaniu nie tylko ogólnej zasady swobody zawierania umów, postanowień statutowych (np. fundacji), ale również z uwzględnieniem skutków podatkowych, wybierając najkorzystniejsze rozwiązanie – wyjaśnił organ.
Jeżeli wybiorą darowiznę, a przekazuje ją za pośrednictwem OPP kilku darczyńców, wówczas istnieje możliwość sumowania kwot wolnych od podatku (4902 zł) – to z kolei potwierdza odpowiedź ministra finansów na interpelację poselską z 2015 r. nr 32600.
Nie ma OPP – nie ma zwolnienia z PIT
W sprawie rozpatrywanej przez dyrektora KIS zwolnienie z PIT dla świadczeń pomocy publicznej w ogóle nie wchodziło w grę. Fundacja, ze względu na krótki okres działalności, nie miała jeszcze statusu organizacji pożytku publicznego.
Wybór umowy darowizny był więc korzystniejszy, bo darowizna od osób „trzecich” (trzecia grupa podatkowa) ponad limit 4902 zł jest opodatkowana 12-proc. stawką podatku od spadków i darowizn (do kwoty 10 278 zł). Tymczasem PIT wyniósłby 18 proc. lub 32 proc.
Interpretacja dyrektora KIS z 21 lipca 2017 r., nr 0111-KDIB4.4015.75.2017.2.JKu.