Kolejny problem szefa TVP Jacka Kurskiego: jego firma może zostać zmuszona do zapłacenia fiskusowi nawet 70 mln zł. To przez zmiany w odliczaniu VAT (prewspółczynnik), które weszły w życie od początku 2016 r. Na ich skutek publiczni nadawcy mogą odzyskać mniej podatku z faktur zakupowych. Ten sam problem ma publiczne radio, które szacuje, że w 2017 r. ucieknie mu 14,5 mln zł. Przeciw niekorzystnym przepisom protestowali zarówno poprzedni, jak i obecny prezes TVP. Janusz Daszczyński wkroczył na drogę sądową, a Jacek Kurski starał się załatwić sprawę polubownie, wykorzystując koneksje w PiS. Na razie jednak walka nie przynosi efektów.
TVP i Polskie Radio przegrywają z fiskusem spór o zakres odliczenia podatku naliczonego. Szykuje się wielomilionowa batalia w NSA
Chodzi o to, ile nadawcy mogą odliczać podatku z faktur dokumentujących zakupy na przykład kamer, mikrofonów i innego niezbędnego sprzętu. Radio i telewizja twierdzą, że mogą odliczać go w całości. Fiskus uważa, że odliczenie jest możliwe tylko w takim zakresie, w jakim nadawcy prowadzą działalność komercyjną, a nie misyjną, finansowaną z abonamentu.