Podatnicy, którzy nie dokumentują szczegółowo kontraktów forward, mogą mieć problem ze skorzystaniem ze zwolnienia przysługującego dla dochodów osiąganych w specjalnej strefie ekonomicznej. To wniosek z wczorajszego wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego.
Sprawa dotyczyła spółki, która działała na podstawie zezwolenia na terenie specjalnej strefy ekonomicznej i dzięki temu korzystała ze zwolnienia podatkowego (zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT).
Reklama
Spółka produkowała telewizory. Przy okazji zawierała kontrakty terminowe typu forward oraz sprzedawała odpady powstałe przy produkcji. Je również uwzględniała przy zwolnieniu z podatku.

Reklama
Organy podatkowe stwierdziły jednak, że nie miała do tego prawa.
Kontrakty forward
Dyrektor urzędu kontroli skarbowej stwierdził, że kontrakty forward mogłyby korzystać z preferencji, gdyby spółka potrafiła wykazać ich związek z działalnością strefową. – Najlepiej byłoby, gdyby prowadziła rachunkowość zabezpieczeń – stwierdził fiskus. Przyznał, że nie jest ona obligatoryjna, ale dzięki niej spółka mogłaby wykazać związek dochodów z kontraktów z działalnością strefową. Dodał, że jeśli nie miała takiej dokumentacji, to powinna była wykazać taki związek za pomocą innych dokumentów.
Rachunkowość zabezpieczeń to zespół norm i przepisów prawa bilansowego, które mogą być stosowane w odniesieniu do instrumentów finansowych, głównie pochodnych.
Spółka nie zgodziła się z ustaleniami kontroli. Tłumaczyła, że skoro nie ma takiego wymogu, to nie prowadzi rachunkowości zabezpieczeń. To bowiem naraziłoby ją tylko na dodatkowe koszty. Wyjaśniała, że w ciągu roku dokonuje około 26 tys. transakcji, dla których musiałaby prowadzić taką dokumentację.
Zwracała uwagę, że fiskus może stwierdzić związek kontraktów z przychodami strefowymi na podstawie ksiąg rachunkowych, ale nie chce tego zrobić. W zamian stawia wygórowane oczekiwania.
Jeszcze śmieci
Dyrektor UKS zakwestionował też zwolnienie dla dochodów ze sprzedaży odpadów.
Spółka uważała jednak, że produkcja odpadów oraz ich sprzedaż są naturalnym elementem działalności strefowej i przychody z tego tytułu nie mogą być rozliczane poza SSE.
Tłumaczyła, że zgodnie z przepisami musi zagospodarowywać odpady. – Jeśli ich sprzedaż nie mogłaby być ujmowana w przychodach z działalności strefowej, to odpady trzeba by również wyłączyć z kosztów – argumentowała.
Sądy za fiskusem
Spółka przegrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie. Stwierdził on, że sprzedaż odpadów nie jest objęta zwolnieniem. Spółka nie wykazała też związku między kontraktami forward a działalnością strefową – uznał.
Spółka przegrała też w sądzie kasacyjnym. Sędzia NSA Aleksandra Dumas wyjaśniła, że wszelkie ulgi podatkowe trzeba interpretować ściśle. Wprawdzie nie ma obowiązku prowadzenia rachunkowości zabezpieczającej – przyznała – ale w interesie podatnika jest wskazanie innych dowodów.
Sędzia dodała, że w sprawie sprzedaży odpadów wyprodukowanych na terenie strefy jest już utrwalona linia orzecznicza. Wynika z niej, że zyski z tego tytułu nie mogą być ujmowane jako przychody z działalności strefowej.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 13 grudnia 2016 r., sygn. akt II FSK 3357/14.