Opodatkowanie pracowników z tytułu udziału w imprezach integracyjnych od dawna wywołuje kontrowersje. Był pan pełnomocnikiem spółki, która wygrała ostatnio taką sprawę przed NSA. Wyrok z 24 stycznia 2013 r. (sygn. akt II FSK 1064/11) przełamuje dotychczasową – niekorzystną dla podatników – praktykę orzeczniczą. Sąd uznał, że umożliwienie pracownikowi udziału w imprezie nie jest podstawą do obliczenia opodatkowanego przychodu. Nie można też obliczyć takiego przychodu, jeśli pracownik sam decyduje o tym, w jakim zakresie korzysta z zaoferowanych świadczeń. Jak fiskus uzasadnia pobieranie podatku?

Różnego rodzaju spotkania pracownicze stały się standardem w polskich firmach. Wiele z nich organizuje wyjazdy integracyjne, obchody rocznic działalności czy też spotkania świąteczne. Powszechność tego zjawiska powoduje zainteresowanie fiskusa, który zwraca uwagę na to, czy pracownicy otrzymują korzyść z udziału w tego rodzaju imprezach. Może ona polegać np. na wysłuchaniu występu zaproszonego artysty, skorzystaniu z posiłków i napojów czy innych atrakcji. Oczywiście zdaniem fiskusa należy ustalić wartość tych korzyści i opodatkować ją po stronie pracowników zaproszonych do udziału w imprezie.

Chyba nie ma firmy, która zaakceptowałaby takie podejście organów podatkowych.

Podatnicy widzą przede wszystkim brak możliwości zastosowania lub co najmniej istotne trudności w zastosowaniu do imprez integracyjnych ogólnych przepisów dotyczących opodatkowania świadczeń na rzecz pracowników. Odwołując się do istoty podatku dochodowego, możemy powiedzieć, że opodatkowaniu powinien podlegać jedynie faktyczny przyrost majątku, czyli faktyczne przysporzenie na rzecz pracownika biorącego udział w imprezie integracyjnej. Brzmienie przepisów ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) pozwala na opodatkowanie jedynie w takich przypadkach, gdy pracownik faktycznie „skonsumował” udostępnione mu świadczenia, a dodatkowo istnieje obiektywna możliwość wyliczenia wartości takich skonsumowanych świadczeń. W praktyce jednak jest to niemożliwe. Trudno wyobrazić sobie kontrolę tego, czy i w jakich ilościach uczestnik imprezy integracyjnej skorzystał np. ze wszystkich serwowanych posiłków.

Organy podatkowe nie dostrzegają tych trudności?

Odpowiedzią fiskusa jest stwierdzenie, że trudności techniczne w ustaleniu podstawy opodatkowania nie mogą stanowić przeszkody w zastosowaniu obowiązujących regulacji. Organy podatkowe uważają, że wartość świadczenia przypadającego na pracownika można wyliczyć statystycznie, np. dzieląc wszystkie koszty zorganizowania imprezy integracyjnej przez liczbę zaproszonych uczestników. Moim zdaniem, proponowane uproszczenie nie jest jednak zgodne z przepisami ustawy o PIT – nie mierzy bowiem faktycznego przysporzenia po stronie konkretnych osób. Trudno je także zaakceptować z punktu widzenia doświadczenia życiowego. Podejście fiskusa oznacza przyjęcie założenia, że każdy uczestnik imprezy w tym samym stopniu skorzystał z oferowanych w jej trakcie świadczeń i atrakcji.

Jak sądy administracyjne orzekały do tej pory w takich sprawach?

Sądy w ostatnich miesiącach stawały zwykle po stronie fiskusa. W wyrokach NSA podkreślano m.in., że koszty pracodawcy związane z imprezami integracyjnymi stanowią dla pracownika realną korzyść i konkretne przysporzenie o wymiarze finansowym opodatkowane PIT. Dodawano przy tym, że otrzymanym świadczeniem jest już sama możliwość skorzystania przez pracownika z usług zakupionych przez pracodawcę, a wartość nieodpłatnego świadczenia można ustalić w tym przypadku jako część ceny zakupu usług przypadającą na poszczególnego uprawnionego [tak uznał np. NSA w wyroku z 8 listopada 2012 r., sygn. akt II FSK 602/11 – red.].

Jednakże w wyroku z 24 stycznia 2013 r. NSA zajął odmienne stanowisko. Wskazał, że możliwość skorzystania ze świadczenia to jeszcze za mało.

Czy ostatni wyrok oznacza, że podatnicy mogą spać spokojnie?

Miejmy nadzieję, że będzie on początkiem nowej linii orzeczniczej. Należy jednak poczekać na pisemne uzasadnienie wyroku. Powinno ono zawierać wskazówki, jakie sytuacje, zdaniem sądu, nie wiążą się z koniecznością opodatkowania pracowników, którym umożliwiono udział w imprezie integracyjnej. Niestety, moim zdaniem ten wyrok – choć istotny i na pewno korzystny dla podatników – nie oznacza zakończenia sporów związanych z opodatkowaniem PIT imprez integracyjnych. Brak jednoznacznych przepisów w ustawie powoduje, że omawiana kwestia dalej będzie kontrowersyjna i należy się liczyć również z niekorzystnymi decyzjami władz podatkowych. Jest mało prawdopodobne, aby organy podatkowe zmieniły swoje stanowisko pod wpływem jednego orzeczenia NSA. W dalszym ciągu będą zapewne uważać, że jeśli pracownik uczestniczył w imprezie, to firma ma możliwość oszacowania jego przychodu oraz że sama możliwość skorzystania ze świadczeń zakupionych przez pracodawcę jest wystarczająca do naliczenia podatku.

Być może rozstrzygnięcie w tej mierze wyda niedługo Trybunał Konstytucyjny, do którego ostatnio wpłynęła skarga dotycząca konstytucyjności przepisów ustawy o PIT w zakresie nieodpłatnych świadczeń [wniosek do TK w styczniu 2013 r. złożyła PKPP Lewiatan – red.].

PIT od nieodpłatnych świadczeń
Spór dotyczy tego, czy opodatkowaniu podlega już sama możliwość skorzystania z danego świadczenia, czy też dopiero jego faktyczne skonsumowanie. Według NSA ten pierwszy przypadek ma zastosowanie do abonamentów medycznych, ponieważ istotą ubezpieczenia zdrowotnego jest zagwarantowanie pracownikowi opieki zdrowotnej, nie zaś wykorzystanie określonych świadczeń w ramach tej opieki (uchwała NSA podjęta w składzie całej Izby Finansowej z 24 października 2011 r., sygn. akt II FPS 7/10). W innych sprawach stanowisko sądów nie jest jednolite. Niektóre sądy uznają również, że jeśli przy niektórych rodzajach nieodpłatnych świadczeń nie można ustalić konkretnej wartości przychodu dla pracownika, to podatek w ogóle nie wystąpi.