Rozmowa z Andrzejem Parafianowiczem, wiceministrem finansów

Nad pracownikami administracji od wielu miesięcy wisi widmo zwolnień. Jak sytuacja wygląda w administracji skarbowej?

W skarbówce masowych zwolnień nie będzie. Malejącą liczbę etatów zapewnia naturalna rotacja kadr. Na zwolnione miejsca nie przyjmujemy nowych pracowników.

Naturalna rotacja kadr, czyli odejścia na emeryturę?

Część osób odchodzi na emeryturę. Część zmienia pracę, jak w każdej innej firmie. Przewidujemy, że w całej administracji podatkowej w tym roku odejdzie ok. 300 osób. Zważywszy na to, że mamy 45 tys. pracowników w urzędach skarbowych, ok. 5 tys. w urzędach kontroli skarbowej, 300 osób to niewiele. Takie ruchy kadrowe odnotowujemy co roku.

Czy obecna liczba pracowników skarbówki jest wystarczająca do realizacji nałożonych na nich zadań?

Cały czas pracujemy nad racjonalizacją struktury zatrudnienia. W niektórych urzędach, w zależności od województwa, pracowników jest za mało. W niektórych jest ich za dużo. Te etaty będziemy stopniowo przesuwać.

Czy to oznacza, że pracownik np. z Radomia będzie jeździł do pracy do Warszawy?

Nie. W ramach uwalniania etatów będziemy je przenosić do innych województw.

Jak w administracji zatrudnienie rosło w ostatnich latach?

Srednio wzrosło o 1 proc. Kiedyś przybywało nam zadań, a zatrudnienie de facto nie rosło, dzisiaj mamy dobry argument na potwierdzenie tego, że bez wzrostu zatrudnienia wykonujemy te same zadania albo nawet więcej. To pozwala uniknąć nam tzw. redukcji.

Czy w administracji skarbowej inwestuje się w pracownika, np. przez możliwość uczestniczenia w szkoleniach?

Tak. To jedna z lepszych inwestycji. Podnoszenie kompetencji i umiejętności naszych pracowników organizujemy na różnych płaszczyznach. Szkolenia prowadzone są zarówno z wiedzy merytorycznej, jak i tzw. umiejętności miękkich, np. obsługi klienta, współpracy z podatnikiem czy kolegami z pracy. W urzędach jest coraz więcej osób, które potrafią posługiwać się językiem migowym. Tych szkoleń jest bardzo dużo. Mają do nich dostęp wszyscy pracownicy. Opracowujemy też centralne programy szkoleń, aby wyrównać poziom poszczególnych województw.

Warto też wspomnieć o studiach podyplomowych dla naczelników urzędów skarbowych. Planujemy ich poszerzenie dla innych kluczowych pracowników skarbowości.

Ponadto nasi pracownicy biorą corocznie udział w stażach zagranicznych. W ich trakcie poszerzają swoją wiedzę na temat organizacji administracji skarbowej danego kraju. Wymieniają doświadczenia np. w zakresie zwalczania oszustw podatkowych, e-handlu czy ogólnie na temat systemu podatkowego. Wnioski stażystów służą całej administracji. Pozwalają na przyjmowanie nowatorskich rozwiązań bądź potwierdzają słuszność już przyjętych kierunków rozwoju.

Co z pozyskiwaniem kadr? Co jakiś czas MF ogłasza konkursy na szefów organów skarbowych.

Zgodnie z przepisami naczelnik urzędu skarbowego powinien być powołany w drodze konkursu. Przez lata te konkursy nie były prowadzone. My zaczęliśmy je organizować. Było ich bardzo dużo. Teraz mamy już kolejną turę konkursową. Powodów ich organizacji jest wiele. Przykładowo w pierwszym konkursie nikt nie przeszedł postępowania kwalifikacyjnego, więc chcemy konkurs powtórzyć. W tym czasie kilku naczelników odeszło na emeryturę. W tej turze pojawili się też naczelnicy, a nie pełniący obowiązki, bo mamy informację, że np. naczelnik za pół roku odchodzi na emeryturę. Robimy te konkursy blokami.

Cieszy mnie rosnąca liczba osób przystępujących do konkursów. Pierwsze edycje były skromne. Ludzie przekonują się, że konkurs to nie fikcja, tylko zaproszenie do współpracy. Teraz lista chętnych rośnie.

Na ostatni dzień lipca przypada dzień skarbowości. Czego chce pan życzyć pracownikom w dniu ich święta?

Wytrwałości, cierpliwości i wiary w to co robią. Po latach wspólnych wysiłków możemy naszą pracę uczynić sprawniejszą, sensowniejszą i stabilniejszą. Chciałbym też, aby ta praca dawała ludziom satysfakcję. Pozostaje mi życzyć powodzenia w realizacji wytyczonych celów.