Rozmowa z Szymonem Parulskim | doradcą podatkowym w Parulski & Wspólnicy Doradcy Podatkowi

Od 1 stycznia 2012 r. przestaje obowiązywać bezwarunkowe zwolnienie z akcyzy dla węgla i koksu. Jakie zmiany czekają podatników?

Dotychczas nie wiemy, w jakim zakresie węgiel i koks będą efektywnie opodatkowane, a kiedy będą zwolnione z akcyzy. Zwolnione musi być wykorzystanie tych wyrobów do produkcji energii elektrycznej. Reszta zwolnień zależy od decyzji Ministerstwa Finansów. Oprócz samego opodatkowania bardzo ważny będzie mechanizm opodatkowania.

MF zapowiada wprowadzenie systemu zwolnień. Wszyscy dokonujący obrotu węglem powinni się więc przygotować, ponieważ uchybienia formalne będą stanowiły podstawę do nakładania akcyzy, nawet wtedy gdy wyrób został zużyty do celów zwolnionych. Nie można również liczyć na opieszałość ustawodawcy, ponieważ akcyza na węgiel już jest w polskich przepisach. Brakuje tylko przepisów proceduralnych dotyczących zasad poboru tego podatku. W efekcie brak działań ze strony ustawodawcy przyniesie chaos na rynku węgla i koksu.

Komisja Europejska chce dodatkowo obciążyć wyroby energetyczne podatkiem węglowym. Czy odbije się to na opodatkowaniu węgla i koksu?

Podatek ten stanowiłby dodatkowe obciążenie oprócz akcyzy. W największym stopniu uderzyłby on właśnie w węgiel i koks, które są uznawane za paliwa najbardziej uciążliwe dla środowiska. Należy więc dopingować MF, aby skutecznie broniło polskich interesów w UE i nie zgodziło się na takie zmiany, które bezpośrednio uderzą w polską gospodarkę. Trzeba pamiętać, że w przypadku zmian podatków na poziomie UE niezbędna jest zgoda wszystkich członków UE. Jeżeli Wielka Brytania mogła zablokować te zmiany kilka lat temu, teraz powinna zrobić to Polska. Nie powinny nas przekonywać nawet najdłuższe okresy przejściowe.

Jak opisane rozwiązania wpłyną na rynek i ceny?

Akcyza na węgiel będzie stanowiła dodatkowe 8 – 10 proc. ceny. W efekcie wzrośnie cena węgla. Nie jest jeszcze wiadome, jak MF ostatecznie podejdzie do koksu. Tutaj zapewne nie uda się przekonać MF, że wyrób ten jest wykorzystywany do celów technologicznych, a nie opałowych. Niestety, za wzrostem cen węgla może pójść wzrost cen energii cieplnej. W tym przypadku wszystko zależy od ministerstwa, które może zwolnić węgiel wykorzystywany do produkcji ciepła.

Natomiast gdyby pomysły Komisji Europejskiej weszły w życie, groziłyby nam nie tylko kolosalne podwyżki cen węgla i koksu, ale cen wszystkich wyrobów energetycznych. W ciągu kilku lat ceny węgla i koksu wzrosłyby z powodu podatku węglowego nawet dwukrotnie. Dodatkowo obciążone zostałyby również paliwa silnikowe.

Trzeba też pamiętać, że minimalne stawki akcyzy w UE są denominowane w euro. W efekcie niski kurs złotego w danym roku może powodować konieczność wzrostu stawek akcyzy w następnym roku.