Rozmawiamy z ANDRZEJEM PARAFIANOWICZEM, wiceministrem finansów - W rozliczeniu PIT za 2009 rok wypełnianiem deklaracji rocznych mają zająć się pracodawcy. Będzie to ulga dla kilku milionów Polaków, którzy raz w roku kontaktują się z urzędem skarbowym. Pracodawcy będą mieć czas na przygotowanie się do tych zmian.
Publikacja: 2 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 2 września 2009, 09:44
● Rząd przyjął propozycję zmian w ustawie o PIT, która ma zlikwidować obowiązek składania deklaracji PIT przez pracowników. Czy to nie tworzenie dodatkowej biurokracji dla pracodawców?
– Wprost przeciwnie. Rząd chce ograniczyć liczbę dokumentów związanych z rozliczeniem PIT. Obecnie pracodawca musi wypełnić informację roczną PIT-11 i przekazać ją pracownikowi i urzędowi skarbowemu. Pracownik, który otrzymuje dochody z jednego źródła, praktycznie kopiuje PIT-11 na PIT-37, wypełnia dodatkowe załączniki, jeśli chce skorzystać z ulg.
● Co dokładnie się zmieni?
– Chcemy usprawnić model, który obowiązuje już teraz i wprowadzić tylko dodatkowe rubryki do znanego pracodawcom formularza PIT-40 i tym samym uniknąć mnożenia dokumentów. Obecnie osoba, która korzysta z ulgi internetowej, po otrzymaniu PIT-11 od pracodawcy musi wypełnić PIT-37 i PIT-O, razem sześć stron formularzy. Po zmianie wystarczy zawiadomienie pracodawcy o kosztach poniesionych za internet na jednym druku. Wtedy wszystkie formularze (PIT-11, PIT-37, PIT-O) zastąpi jeden – PIT-40.
● A co z dokumentowaniem ulg?
– Pracodawca nie będzie musiał gromadzić żadnych dokumentów uprawniających podatników do ulg. Dokumenty przechowuje podatnik, a pracodawcy przedstawia tylko oświadczenie.
● Dlaczego płatnik uwzględni w PIT tylko ulgę rodzinną i internetową oraz 1 proc. podatku?
– To najczęściej wykorzystywane ulgi. Za 2008 rok z ulgi rodzinnej skorzystało 4,2 mln osób, a 3,2 mln osób – z internetowej. Chcemy ulżyć właśnie tym podatnikom, którzy pracują na etacie, kontaktują się z urzędem skarbowym raz w roku i mają do odliczenia podstawowe ulgi. To często osoby, które nie mają wiedzy księgowej, obawiają się, że popełnią błąd w rozliczeniu.
● Czy ta propozycja jest skierowana tylko do takich osób?
– Będzie to ulga dla kilku milionów Polaków, którzy nie rozliczają się w ciągu roku z urzędem skarbowym, nie śledzą na bieżąco zmian w prawie podatkowym. Wypełnienie PIT to dla nich uciążliwy obowiązek. Według danych CBOS 38 proc. Polaków nadal ma trudności z wypełnieniem PIT. Jednocześnie pośrednio likwidujemy patologię, jaką jest korzystanie z usług pseudodoradców, nielegalnie oferujących pomoc w wypełnieniu zeznania przed urzędami skarbowymi w okresie rozliczeń rocznych.
● Poprawi się sytuacja pracowników, a co z pracodawcami, którzy otrzymają więcej obowiązków?
– Usprawniamy model komunikacji: urząd skarbowy – pracodawca. Już teraz pracodawcy mają obowiązek rozliczyć swoich pracowników, jeśli ci skierują do nich wniosek z taką prośbą przed 10 stycznia, ale wtedy pracownicy nie mogą skorzystać z ulg. Chcemy zwiększyć zakres ulg, które pracodawca sporządzający roczne obliczenie podatku PIT-40 mógłby w tym rozliczeniu uwzględnić. Jednocześnie wprowadzamy, jako podstawową regułę, obowiązek sporządzenia rocznego obliczenia podatku przez płatnika z urzędu (bez konieczności uprzedniego składania wniosku przez podatnika w tej sprawie).
● Pracownik będzie musiał informować szefa o ulgach, z których chce skorzystać. Czy nowelizacja nie pogorszy relacji pracodawca–pracownik?
– Pracodawcy już teraz gromadzą wiele, często wrażliwych, danych o swoich pracownikach, np. prowadząc zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (liczba dzieci, status majątkowy) lub ewidencję czasu pracy (urlopy okolicznościowe z racji śmierci członków rodziny, urodzenia dziecka, ślubu). Pracodawca nie będzie przesłuchiwał pracownika na okoliczność wypełnienia zeznania, co sugerowali niektórzy krytycy pomysłu. Przyjmie od niego oświadczenie, z jakich ulg chce skorzystać i w jakiej wysokości. Nie będzie gromadził dokumentów, na podstawie których obliczono ulgę. Ten obowiązek spoczywa nadal na podatniku.
● Przedsiębiorcy będą ponosić znaczne koszty w związku z wprowadzeniem dodatkowego obowiązku. Czy to nie za wiele w obecnie trudnej sytuacji gospodarczej?
– Już teraz przedsiębiorcy wykonują te obowiązki i otrzymują za nie wynagrodzenie. Przygotowując informację PIT-11, gromadzą dane o swoich pracownikach (do celów ubezpieczeniowych i podatkowych). W uproszczeniu: proponujemy, żeby dokumenty teraz przygotowywane były wzbogacone o dodatkowe rubryki, a przedsiębiorcy wykorzystywali gromadzone u siebie informacje.
● A co z wynagrodzeniem za wypełnienie każdego PIT pracownika?
– W zamian proponujemy wzrost wynagrodzeń dla przedsiębiorców z 0,3 proc. do 0,35 proc. od kwoty pobranych podatków i dla rozliczających się przez internet – 0,4 proc. Szacunkowo, gdyby proponowane rozwiązanie funkcjonowało w ubiegłym roku, do przedsiębiorców trafiłoby aż 240 mln zł.
● Czy małżonkowie będą mogli rozliczyć się wspólnie?
– Małżonkowie będą mogli rozliczać się wspólnie, jeśli zawiadomią swoich pracodawców, że chcą się rozliczyć osobiście. A nawet jeśli pracodawcy rozliczą ich odrębnie, małżonkowie będą mogli wysłać zeznanie ze wspólnym rozliczeniem do 30 kwietnia. Obecnie ponad 90 proc. podatników rozlicza się w pierwszym progu skali podatkowej, a małżonkowie często rozliczają się wspólnie nie po to, żeby zapłacić mniejszy podatek, bo rozliczają się za pomocą jednej stawki, tylko po to, żeby wypełniać mniej dokumentów.
● Czy pracodawcy będą mieli czas na przygotowanie się do zmiany, skoro nowy sposób rozliczeń ma dotyczyć już dochodów za 2009 rok?
– Zdając sobie sprawę, że wprowadzenie tej zmiany jest ambitnym celem, chcemy, aby ustawa ukazała się jak najszybciej, a przedsiębiorcy mieli czas na dostosowanie wykorzystywanych do rozliczeń programów. Przygotujemy pełną informację dla zainteresowanych poprzez uruchomienie infolinii oraz szeroko zakrojoną kampanię informacyjną w mediach, urzędach i izbach skarbowych. W planach mamy także szkolenia dla przedsiębiorców w tym zakresie.
● Andrzej Parafianowicz
wiceminister finansów, generalny inspektor kontroli skarbowej
1: anka z IP: 83.6.216.* (2009-09-02 08:58)
Ręce opadają kiedy się to czyta. Ten człowiek nie zna kompletnie realiów w jakich odbywa się komunikacja z pracownikami. Z jego wywodów wynika , że nigdy nie pracował w zakładzie pracy w pełnym tego słowa znaczeniu. Typowe gadanie urzędasa. Zaserwować mu 6 miesięcy pracy w dziale kadrowo-płacowym jako odwyk. Wynagrodzenie które proponuje niech sobie ...
2: aga z IP: 82.210.176.* (2009-09-02 09:42)
W firmie mojego syna odmówiono mu rozliczenia PiTza 2008 r. uwzgledniającego ulge rodzinną, tłumaczono tym, że miały się zmienić przepisy w tym względzie i oni mają zmieniony już program a to, że w ostatniej chwili przywrócono ten obowiązek to firma nie będzie zmieniała programu i Pani stwierdziła że musiałaby ręcznie rozliczać. Syn sobie odpuścił, bo nie wiadomo jakie układy z Prezesem ma panienka w płacach a syn mógłby stracic pracę. Efekt to ja za panienkę rozliczyłam synowi PITA. A czy w tym roku sytuacja sie nie powtórzy? Czy są kary na to, że pracodawca odmówi wykonania tego obowiązku
3: jaga z IP: 83.14.218.* (2009-09-02 09:44)
W 100% popieram wypowiedź 1 chory pomysł naszych ustawodawców,udogodnienie tylko dla US nie będą sprawdzać na krzyżówkę PIT-ów dla pracowników płacowych dołożenie ogromu pracy i odpowiedzialności karno -skarbowej za złe wyliczenie przez pracownika ulgi internetowej i limity rodzinne / co w sytuacji gdy rodzice nie dogadają się kto uwzględnia ulgę/. Super "przyjazne państwo" i super oszczędności dla pracodawcy w dobie kryzysu .
4: księgowa z IP: 95.49.242.* (2009-09-02 09:59)
Bzdurny pomysł. Pracodawca będzie musiał uzyskać od pracownika oświadczenie pod groźbą odpowiedzialności karno-skarbowej o ulgach i wysokości ich odliczenia, których będzie żądał pracownik. To tak w trosce o swoją skórę. Bo odpowiedzialność za swoją "działkę" -wynagrodzenie, podatki, składki zus - to ja rozumiem, ale dlaczego odpowiedzialność za decyzje pracownika o korzystaniu z odliczeń i ulg?
5: Jasia z IP: 83.21.68.* (2009-09-02 10:08)
Faktycznie, działy kadrowo- płacowe zyskają na ogromie pracy. Bo więcej będzie do zrobienia. Ale największy problem z pracownikami, którzy nie terminowo dostarczą oświadczenia. I tymi co sprawę zostawią na ostatnią chwilę. I również Ci, którzy z góry uważają, że za to rachuba ma płacone i ma po prostu to zrobić. Z drugiej strony mniej papierów. A programy są po to by ułatwić pracę. No ale na jednym z portali finansowych, redaktor napisał i w sumie też słusznie. Jaki problem ze złożeniem odpowiedniego oświadczenia bezpośrednio do Urzędu Skarbowego. Przecież oni mają system, gdzie wpływają im wszystkie dane. Jeśli, więc płatnik wysyła deklarację o zaliczkach to system rejestruje te dane. A teraz robi się to również elektronicznie. Więc wiedza podatkowa jest. Należy tylko wprowadzić dane z papierowego oświadczenia, albo system sam przyjmie jeśli jest to elektronicznie. I sprawa gotowa. Wszystko automatycznie jest rejestrowane i od razu wykazuje wysokość podatku. Nie byłoby problemu z błędami w PIT- ach i tego komu jak ulga przysługuje.
6: księgowa z IP: 95.49.242.* (2009-09-02 10:08)
Samodzielne rozliczenia z US to już kilkuletnia tradycja. Ludzie sobie naprawdę radzą nieźle, zresztą US to potwierdzały w ubiegłym roku, więc celowość proponowanych zmian jest wątpliwa. Sadzę, że obecne zmiany i tak będą wymagały wiedzy od pracowników, bo to właśnie oni muszą wiedzieć co chcą odliczyć. Za pracowników, którzy mieli tylko jedne (całoroczne ) dochody i nie korzystali z ulg i odliczeń( poza wyjątkami) zakłady pracy to robiły- więc po co te zmiany?
7: H z IP: 83.26.137.* (2009-09-02 10:48)
Odkrywcze i ułatwiajace rozliczanie. A co to było PIT-40 ???
8: mdm z IP: 83.12.235.* (2009-09-02 10:57)
To czysty populizm, wszak wciąż jesteśmy przed wyborami... Czy ktoś obliczył ile będą kosztowały pracodawców poprawki w programach kadrowo-płacowych, ile roboty dojdzie jednoosobowo obsługującej firmę "księgowej do wszystkiego" w tak gorącym dla niej okresie (bilans itp.) jak co roku druki rozliczeń pójdą na śmietnik. Trzeba wydrukować nowe=lepsze i ktoś znowu zarobi. I najważniejsze, zwrot podatku dla pracownika... do końca roku ??? a moze nie wystarczy to i dłużej. P a r a n o j a
9: kadrowo-płacowa z IP: 213.25.25.* (2009-09-02 11:20)
"Ręce opadają kiedy się to czyta. Ten człowiek nie zna kompletnie realiów w jakich odbywa się komunikacja z pracownikami. Z jego wywodów wynika , że nigdy nie pracował w zakładzie pracy w pełnym tego słowa znaczeniu. Typowe gadanie urzędasa. Zaserwować mu 6 miesięcy pracy w dziale kadrowo-płacowym jako odwyk. Wynagrodzenie które proponuje niech sobie ..." POPIERAM !!! To co ten wiceminister finansów gada jest zlepkiem jego małej wiedzy na temat realiów i dobrych intencji przedwyborczych.
10: TZW z IP: 77.255.254.* (2009-09-02 11:22)
No to ja zamykam moją firemkę, i tak cienko przędzie. Idę na zasiłek albo i nie i niech mi "pracodawca" liczy, za coś mu te podatki dziś płacę. Właśnie chciałam kogoś zatrudnić do pomocy. A tak żadnego darmozjada już nie zatrudnię, niech sobie swój PIT sam przelicza, jak będzie miał z czego.
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

Osoba, która kupiła działkę z budynkiem w ogrodzie działkowym, nie będzie musiała płacić podatku od nieruchomości od budynku, pod warunkiem że nie przekracza on 25 lib 35 mkw. powierzchni.