Ulga polega na tym, że podatnik, który wykonał świadczenie i wystawił fakturę, ale nie otrzymał płatności, może – pod pewnymi warunkami – skorygować swoje rozliczenia VAT, zmniejszając podatek należny, wynikający z takiej niezapłaconej faktury.

Dziś korekta może zostać dokonana po 180 dniach od upływu terminu płatności i wymaga dość rozbudowanej procedury formalnej związanej z zawiadomieniem dłużnika: najpierw o zamiarze korekty, a potem o jej dokonaniu. Ustawa deregulacyjna zmienia te reguły od 1 stycznia 2013.

Po pierwsze, skraca termin do 150 dni od upływu terminu płatności. Skrócenie terminu o 30 dni nie jest nadmiernym ukłonem pod adresem podatników, którzy borykają się z problemem zatorów płatniczych, natomiast znacznie upraszcza się możliwość skorzystania z ulgi po upływie tego terminu.

Dla skuteczności korekty ustawa nie wymaga już bowiem ani zawiadomienia dłużnika o zamiarze jej dokonania, ani zawiadomienia o samej korekcie.

Oznacza to, że po upływie ustawowego okresu wierzyciel ma prawo do skorygowania swojego rozliczenia, musi tylko zawiadomić o tym organ podatkowy.

Jednocześnie dłużnik ma bezwzględny obowiązek korekty podatku naliczonego, który odliczył z faktur nieopłaconych w ciągu 150 dni od upływu terminu płatności. Korekty będzie musiał dokonać bez względu na to, czy wierzyciel zrealizuje prawo do obniżenia swojego zobowiązania, czy też nie.

Jeżeli dłużnik nie wywiąże się z obowiązku korekty, to organ podatkowy zastosuje wobec niego sankcję w wysokości 30 proc. odliczonego podatku naliczonego, który nie został w stosownym trybie skorygowany.

To sprawia, że podatnicy, którzy nie płacą należności, będą musieli się przygotować na dokonywanie korekt podatku, który został przez nich odliczony, jeżeli nie chcą dodatkowo stanąć przed koniecznością płacenia sankcji. Muszą więc monitorować swoje zobowiązania i terminy ich płatności.